W rękach sprawiedliwości

Po tragicznym wypadku, do którego doszło w grudniu 2015 roku na Bródnie, ruszył proces Adriana M. Czy mężczyzna znany policji z przestępstw narkotykowych odpowie przez sądem za potrącenie ze skutkiem śmiertelnym szesnastolatki oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia?

Wypadek miał miejsce przy ul. Św. Wincentego, w miejscu, w którym jeszcze wówczas nie było przejścia dla pieszych. W połowie drogi pomiędzy ul. Kondratowicza i Malborską nastolatka pokonywała jezdnię mijając stojące w korku auta. Gdy wyszła na drugi pas, została potrącona przez jadącego z nadmierną prędkością Mercedesa. Kierowca auta uciekł z miejsca zdarzenia nie udzielając ofierze pomocy.

Poszukiwany przez wiele tygodni 23-letni wówczas Adrian M. został w końcu zatrzymany i przesłuchany, ale z powodu zbyt małej ilości dowodów, mężczyzna pozostał na wolności.

Dopiero 15 miesięcy po tragicznym wypadku ruszył proces w sprawie kierowcy. Adrian M. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że w dniu wypadku nie prowadził auta należącego do swojej matki chrzestnej. Prokuratura dysponuje jednak materiałami jednoznacznie oskarżającymi mężczyznę. Wśród nich są zeznania świadków zdarzenia oraz historia logowania telefonu oskarżonego. Dodatkowo przeprowadzone badania DNA potwierdziły zgodność materiału biologicznego pobranego od ofiary z tym na samochodzie Adriana M. Mężczyźnie grozi kara 12 lat pozbawienia wolności.

Joanna Karczmarczyk.

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *