Co z tym C.O.? List od czytelnika

Dziś zapraszamy Was do zapoznania się z kilkoma kwestiami dotyczącymi rozliczeń centralnego ogrzewania, poruszonymi w liście, który dotarł do naszej redakcji: 

„Ustawa Prawo Energetyczne Art.45a a rozliczenia indywidualne C.O.

Art.45a pkt 4 mówi: „Wysokość opłat powinna być ustalana w taki sposób, aby zapewniała wyłącznie pokrycie ponoszonych przez odbiorcę kosztów zakupu paliw, gazowych, energii elektrycznej lub ciepła.”

Wyłącznie tzn. tylko za ciepło. Spółdzielnia dolicza jeszcze dodatkowo bezprawnie niezidentyfikowane koszty stałe (w regulaminie brak definicji, prawdopodobnie chodzi tu o przesył i konserwację), koszty serwisu rozliczeniowego a w przypadku liczników C.O. i C.W. koszty okresowej legalizacji.

Zatem na naszych rozliczeniach indywidualnych powinno znaleźć się tylko i wyłącznie rozliczenie kosztów zużycia obejmujące ogrzanie bloku (mieszkania, klatki schodowe, piwnice). Bez dodatkowych kosztów.

Wyłącznie przez odbiorcę. Odbiorca to lokator, najemca lub właściciel mieszkania. Dlaczego więc w lokalach bez podzielników, zamiast z powierzchni (m²), Spółdzielnia wylicza ilość ciepła z mieszkań o najwyższym zużyciu ciepła w jednostkach podzielnikowych (PKO), czyli z mieszkań sąsiadów? Jest to niezgodne z prawem.

Skąd wiemy, ile ciepła wykorzystał blok? Nie wiemy. Na rozliczeniach znajduje się gotowa kwota za ogrzanie bloku, której prawidłowości nie jesteśmy w stanie sprawdzić. Dlaczego? Ponieważ jednostka ciepła to GJ (gigadżul). Liczniki w piwnicach wykazują zużycie ciepła w gigadżulach. Żaden przedstawiciel bloku nie podpisał protokołu z ich odczytu. W dodatku ta ilość ciepła dzielona jest na ogrzanie mieszkań i podgrzew ciepłej wody. Czy na naszych rocznych rozliczeniach za C.O. i C.W. znajdują się te dane? Sami sprawdźcie. Mamy prawo do rzetelnej wiedzy i sprawdzania prawidłowości wydawania naszych pieniędzy.

To nie wszystko!

Spółdzielnia zawarła z firmami rozliczeniowo-pomiarowymi (Ista, Metrona, Techem) umowy, w których jasno określona jest  cena jednego podzielnika oraz cena odczytu i rozliczenia. Według tych danych tylko w jednym osiedlu (Kondratowicza) rocznie płacimy firmie rozliczeniowej za obsługę jej systemu 200 tys. netto. Z podatkiem VAT będzie to (oszczędnie licząc) 250 tys. Pomnóżmy tę kwotę przez 4 osiedla. Do firm rozliczeniowych z naszych kieszeni idzie, tylko za samą obsługę systemu podzielnikowego, ponad 1 milion zł. Stać nas na to?! W dodatku, w razie reklamacji, za dodatkowe sprawdzanie podzielników  każe się nam płacić!

Ponieważ zaskarżyliśmy Regulamin indywidualnych rozliczeń z 2015 r. i został on zablokowany przez Sąd, Spółdzielnia zrobiła wybieg – kosmetyczne poprawki w w/w regulaminie – i sporządziła nowy z 2016 r., tak samo niezgodny z obowiązującym Prawem Energetycznym. I według tego regulaminu zamierza rozliczyć obecny sezon grzewczy.

Ten regulamin też zaskarżyliśmy. Dość wyciągania pieniędzy z naszych kieszeni!

Na koniec: Spółdzielnia złożyła do Sądu Apelacyjnego zażalenie na ostatnią Decyzję Sędziny. Gra na zwłokę. Ale nie damy się. Przyłączyło się już do nas ponad 300 osób.

Osoby, które chciałyby uzyskać więcej informacji na ww. temat, proszone są o kontakt z Panią Lidią Brzezińską pod nr. tel. 602 672 633.”

 

 

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

1 komentarz o “Co z tym C.O.? List od czytelnika

  • 15 marca 2018 at 13:45
    Permalink

    Centralne ogrzewanie to dobry sposób na łupienie mieszkańców…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.