Dlaczego przepłacamy za centralne ogrzewanie?

 

Dnia 1 lutego 2017 roku w Sądzie Okręgowym dla Miasta Warszawy, Wydział Praga – Północ odbyła się kolejna sprawa przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej Bródno. Sprawa dotyczyła rozliczeń centralnego ogrzewania rozliczanego przez SM Bródno na podstawie odczytów uzyskiwanych z podzielników kosztów ogrzewania według niezgodnego z prawem regulaminu. W krótkim wywiadzie na temat „afery podzielnikowej” opowie nam Przewodnicząca Komitetu Społecznego ds. afery z c.o., Pani Lidia Brzezińska.

 

Mieszkaniec Targówka (MT): Jak naliczane są nam – mieszkańcom koszty centralnego ogrzewania?

Lidia Brzezińska (LB): Dopóki były podzielniki wyparkowe wszystko było jasne – ilość kresek wg odparowanej cieczy razy wyliczona stawka za kreskę. Obecnie wprowadzono firmy rozliczeniowe, które zaproponowały niemieckie, elektroniczne podzielniki kosztów ogrzewania. Może w niemieckim systemie budownictwa mieszkaniowego się sprawdzają, u nas nie. Mamy inne materiały budowlane, pamiętające lata 70-te ubiegłego wieku, cechujące się dużą przepuszczalnością ciepła i pozbawione jakiejkolwiek termoizolacji przegród wewnętrznych. Dlatego jedni „oszczędzają” nie włączając grzejników i nawet nie zdają sobie sprawy, że ”kradną” ciepło od sąsiadów przez ścianę. Drudzy nie wiedzą, dlaczego u nich tak zimno, choć grzejniki gorące, a do tego płacą wysokie rachunki.

W Niemczech podzielniki stosuje się przeważnie w mieszkaniach z klimatyzacją. Nasze bloki klimatyzacji nie posiadają. Dlatego musimy otwierać ona, aby wywietrzyć pomieszczenia, a to powoduje, że jednostki kosztów zaczynają lawinowo narastać. I potem mamy problem z zawyżonymi rachunkami.

Zacznijmy od tego, że to nie są podzielniki zużycia ciepła, jak się nam sugeruje, lecz podzielniki kosztów ogrzewania. Podzielniki kosztów ogrzewania z wyliczeniem pobranego na lokal ciepła nie mają nic wspólnego, oprócz tego, że wiszą na kaloryferach. Takie sobie gadżety. Działają na zasadzie wykrywania różnicy temperatur pomiędzy zamontowanymi w nich czujnikami. Jeśli różnica zwiększy się powyżej 4-5º C, jednostki zaczynają „nabijać”. A to łatwo osiągnąć. Wystarczy na chwilę otworzyć balkon lub okno, aby podzielnik „ruszył”. Taki sam efekt uzyskują lokatorzy, którzy „oszczędzają” grzejąc tylko w jednym pomieszczeniu. Zimne powietrze z pozostałych pomieszczeń dociera do podzielnika i cyferki lecą w górę. A potem dziwią się, skąd wziął się tak duży rachunek – „przecież oszczędzałem!” No właśnie. Podzielniki kosztów nie mają nic wspólnego również z oszczędzaniem. One nawet nie są urządzeniami pomiarowymi.

 

MT: W jaki sposób doszło do sytuacji, w której mieszkańcy tak bardzo poróżnili się ze SM Bródno, że sprawa wylądowała w sądzie?

LB: Wprowadzając system podzielnikowy do naszych mieszkań Spółdzielnia opracowała kolejno regulaminy rozliczania indywidualnego mieszkańców – w 2003, 2006, 2007, 2009 i 2015r.

Żaden z tych regulaminów nie jest zgodny z nadrzędną ustawą – Prawem Energetycznym.

Prawo Energetyczne nakazuje dopuścić rozliczenie z powierzchni (co jest najtańsze i najuczciwsze), a Spółdzielnia nie stosuje się do tego. Wobec tych, którzy nie chcą założyć tych oszukańczych urządzeń, stosuje przymus finansowy naliczając im bezprawnie rachunki często czterokrotnie wyższe. Stąd takie kominowe różnice w rocznych rozliczeniach między identycznymi mieszkaniami – u jednych 350-400 zł a u drugich nawet 6,5 tys. Do tego posługuje się bliżej niezidentyfikowanymi „jednostkami szacowanymi”, które swobodnie jednym odejmuje a innym dodaje. Takie wyliczenia nie mają nic wspólnego ani z zasadami matematyki ani z uczciwością. A przecież rozliczenia powinny być jasne, przejrzyste i transparentne tak, aby nawet najprostszy człowiek mógł je sobie przeliczyć i uznać za właściwe lub znaleźć ewentualny błąd.

Wielokrotne rozmowy prowadzone z organami Spółdzielni nic nie dały, a odpowiedzi na reklamacje mieszkańców zawierają takie bzdury, że włos się jeży na głowie.

Dlatego zaskarżyliśmy w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga ostatnie 3 regulaminy. Chcemy je unieważnić. Sprawa o unieważnienie ostatniego regulaminu trwa już 2 lata i pomału zmierza ku końcowi. Wszystko wskazuje na to, że wygramy. W chwili obecnej uzyskaliśmy decyzję Sądu o zabezpieczeniu roszczeń. Oznacza to, że Spółdzielnia nie może od nas żądać żadnych opłat za ciepło, wysyłać monitów, straszyć nas Krajowym Rejestrem Długów ani pozywać do sądu osób, które odmówiły płacenia zawyżonych rachunków.

Jeśli dodatkowo unieważnimy 2 poprzednie regulaminy, będziemy mogli żądać od Spółdzielni zwrotu nadpłaconych świadczeń za 10 lat wraz z ustawowymi odsetkami.

Osoby, które chciałyby uzyskać więcej informacji na ww. temat proszone są o kontakt z Panią Lidią Brzezińską pod nr. tel. 602 672 633.

Zapraszamy także do obejrzenia wywiadu z Panią Lidią Brzezińską na kanale InfoTargówek – portal YouTube

Wywiad przeprowadził Bernard Jankowski.

Joanka Karczmarczyk

Dziennikarka, mama, mieszkanka Targówka

4 thoughts on “Dlaczego przepłacamy za centralne ogrzewanie?

  • 4 maja 2017 at 12:17
    Permalink

    Nie ma ani takiego sądu ani tym bardziej takiego wydziału! Niech autor sprawdzi i dokładnie napisze który sąd prowadzi takie postępowanie.

    Reply
  • 4 maja 2017 at 13:52
    Permalink

    Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie. NIP 527-24-63-389. REGON 140039870. al. Solidarności 127 00-898 Warszawa. tel. 22 440 60 00. jest taki sad

    Reply
  • 11 marca 2018 at 15:57
    Permalink

    Boże! Żeby spółdzielca jak dziad proszalny we własnej spółdzielni musiał walczyć ze swoim pracownikiem? Ohyda! Dlaczego najwyższe władze, ustawodawca do tego dopuszczają?

    Reply
  • 11 marca 2018 at 15:59
    Permalink

    Na każdym kroku właściciel jest “krojony”.
    Zobacz wpisy w witrynie temidacontrasm.infonicsieniezmienilo
    i in. komentarze.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *