Niezłe kwiatki

Napis z kwiatów w Parku Bródnowskim za 45 tys. złotych.

Żyjemy w coraz szybszym tempie. Biegniemy za pieniądzem, sukcesami, karierą. Mamy coraz mniej czasu na spokojną analizę życia osobistego i publicznego. Żyjąc w pędzie, nie zauważamy wielu spraw, które na pozór wydają się błahe, jednak z czasem na gromadzenie ich powoduje niemałe kłopoty. Jednak nie wszyscy wsiedli do tej kręcącej się w zawrotnym tempie karuzeli. Jest wiele osób, które wybrały spokojne, skromne życie poza granicami dużych miast i miasteczek. Jest także rzesza ludzi, która może żyć spokojnie i dostatnie w miastach i miasteczkach, czerpiąc niemałe zyski i przywileje dzięki pełnieniu funkcji publicznych – urzędnicy.

Patrząc chociażby na własne podwórko (Warszawa) zauważam postępujący proces braku odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez urzędników, szczególnie tych wysokiego szczebla. Należy zauważyć także, że poziom bezczelności, krętactwa i spychologii stosowanej wśród kasty urzędniczej wydaje się nie posiadać granic. Cały czas rośnie. Ostatnia afera dotycząca „dzikiej reprywatyzacji” jest ewidentna, a pani prezydent nadal piastuje najwyższe stanowisko w mieście, zamiast tłumaczyć się w sądzie ze swoich przewinień.

Brak odpowiedzialności wśród osób pełniących funkcje publiczne boli, tym bardziej, że za często nieprzemyślanymi decyzjami stoją pieniądze. Pieniądze, które nie rosną na drzewach, nie są produkowane specjalnie na potrzeby danej sytuacji, to są nasze pieniądze, w dodatku pod przymusem odbierane w postaci podatków i innych danin publicznych.

Wydatki Warszawy to ponad 14 miliardów złotych rocznie. Pieniądze te wydawane są na transport i komunikację, kulturę, bezpieczeństwo, edukację itd. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach i tutaj wrócę po raz kolejny na własne podwórko – Targówek. W ciągu ostatnich kilku lat, kiedy z racji wykonywanego zawodu przyglądam się z bliska temu, co dzieje się na naszej dzielnicy jest mi po prostu po ludzku przykro. W czasach, kiedy GUS alarmuje, że blisko pół miliona dzieci w Polsce jest niedożywionych i należałoby zapewnić wielu dzieciom bony żywieniowe w szkołach, nasze pieniądze wydawane są na: rondo Balcerka, koszt: 80 tys. złotych – przetrwało niewiele ponad rok, wyznaczenie pasa rowerowego wzdłuż obwodnicy Targówka, koszt 28 tys. zł – przetrwał niewiele ponad rok. Największe kontrowersje budzi kompozycja z kwiatów z napisem Targówek w Parku Bródnowskim. Koszt wykonania tej ekspozycji to blisko 45 tys. złotych. Czy warto było wydać tak duże pieniądze dla kilku zdjęć z otwarcia tego „wiekopomnego dzieła”, na którym sfotografowali się głównie Radni Dzielnicy związani z Platformą Obywatelskiej i SM Bródno?

Tęsknię za czasami, kiedy urzędnik państwowy pięć razy oglądał z każdej strony złotówkę, zanim wydał ją na określony cel. Mam nadzieję, że te czasy szybko powrócą, jednak w demokracji wszystko zależy od woli suwerena, czyli nas. Życzę nam wszystkim podejmowania mądrych i rozsądnych decyzji oraz „rychłego powrotu do przeszłości”.

Bernard Jankowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *