Walka o głosy czy rozwiązanie problemów aglomeracji?

Poselski projekt ustawy o zmianie ustroju stolicy sprawił, że niezbędny staje się dialog władz z mieszkańcami Warszawy. W związku z podjętą 6 lutego uchwałą, konieczne staje się przeprowadzenie referendum gminnego.

Jak podaje Urząd Dzielnicy Targówek m.st. Warszawy, pytanie w referendum będzie brzmiało: „Czy jest Pan/Pani za zmianą granic Miasta Stołecznego Warszawy poprzez dołączenie kilkudziesięciu sąsiednich gmin?”. Pod pytaniem umieszczone będą dwa warianty odpowiedzi: „TAK”/ „NIE”. Referendum planowane jest w niedzielę, 26 marca 2017 r.

Czy propozycja nowego rządu uderzy w mieszkańców stolicy? Czy rozpętana przez internautów, celebrytów, ludzi ze świata kultury i show biznesu burza dotycząca zmian ustroju Warszawy faktycznie zaszkodzi jej mieszkańcom?

Według niektórych przyłączenie 33 gmin do Warszawy jest absurdem i celowym zabiegiem partii rządzącej, która w ich ocenie, nie ma szans na ponowne wygranie wyborów. ‘’Pisowski skok na stołki’’, ‘’Kolejny zamach na konstytucję’’, ‘’Pomysł Pis-u na przejęcie stolicy’’ grzmią nagłówki gazet. Czego faktycznie obawiają się przeciwnicy nowego ustroju?

Do głównych lęków należy zaburzenie samorządności w Warszawie i miastach jej sąsiadujących. Jeśli prezydent Warszawy byłby wybierany przez mieszkańców okolicznych gmin, według niektórych, o sprawach stolicy decydować będą Ci, którzy w niej nie mieszkają. Brzmi to dość nielogicznie, zakładając, że trzonem nowej ustawy jest dołączenie sąsiadujących gmin do stolicy, a zatem wszyscy ‘’włączeni’’ w stolicę będą jej mieszkańcami.

Oponenci obawiają się również szeregu innych konsekwencji: podniesienia kosztów transportu miejskiego, wstrzymania budowy metra, ograniczenia budowy żłobków, szkół i przedszkoli. Z czego wynikają te przypuszczenia?

Pełni wątpliwości są również aktualnie zarządzający ościennymi gminami. To oni, do tej pory, dbali o interesy swoich mieszkańców, wdrażali lokalne programy w rozwój swoich miejscowości, zainwestowali w sobie potrzebne obiekty, drogi itp. Co zatem stanie się z istniejącymi planami? W jaki sposób, najmniejszym kosztem, będzie można usprawnić funkcjonowanie tak ogromnego tworu, jakim miałaby stać się nowa Warszawa?

Wśród optymistycznie nastawionych do proponowanych zmian można spotkać się z opinią, że ‘’wieś Warszawa się powiększy, by wszędzie tak samo mogło paść się bydło’’.

Jak widzicie propozycje zmian? Czego się obawiacie w związku ze zmianą ustroju Warszawy?

Piszcie do nas na adres mieszkaniec.info@gmail.com

Joanna Karczmarczyk.

 

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.