Zasłupkowani

Problem braku miejsc parkingowych istnieje w każdym większym mieście. Wielopoziomowe parkingi w nowych blokach mieszkalnych nie rozwiązują problemu z parkowaniem mieszkańców starego budownictwa. Przykładem wynikających z tego absurdów jest, chociażby Bródno, osiedle, które od ładnych paru lat boryka się ze zmorą miejskiego parkowania. Jak to wygląda w praktyce?

Przyjrzyjmy się zasłupkowanym terenom wzdłuż ulicy Kondratowicza 11 tuż pod Różopolem. Niewielka wewnętrzna droga pod samym budynkiem zamknięta jest z dwóch stron dla chcących dostać się tam samochodem. W ten sposób, aby zaparkować auto, należy skręcić na skrzyżowaniu w prawo w ulicę Rembielińską i przedostać się do dojazdowej drogi wewnętrznej usytuowanej przy budynku mieszczącym się przy Suwalskiej 8. Niestety, w miejscu między ogrodzonym parkingiem, a ogólnie dostępnymi miejscami postojowymi, które zazwyczaj są zajęte przez niedzielnych kierowców, brakuje miejsca do zaparkowania.

Zdeterminowani kierowcy, którzy chcą zaparkować samochód pod Różopolem, wyznaczyli nową trasę przejazdu. Pod budynek, na wysokości apteki oraz innych lokali usługowych, dostają się, przemierzając autem chodniki i trawniki, zarówno od strony ul. Rembielińskiej, jak i Kondratowicza przed słupkami. Lepiej? Raczej niekomfortowo podjeżdżać pod wysokie krawężniki albo brodzić w błocie, ale jak się okazuje, czasem trzeba.

Innym zasłupkowanym miejscem jest teren przy ul. Suwalskiej 31 oraz Łojewskiej 16. Tam słupki miały na celu zwolnienie przestrzeni dojazdowej dla karetek oraz innych służb miejskich. Po zeszłorocznym pożarze, podczas którego zaparkowane pod blokiem auta miały utrudniać akcję ratowniczą strażaków, administracja ograniczyła liczbę miejsc parkingowych. W efekcie dojazd do budynków jest, słupki są, tylko jakoś uśmiechu zmotoryzowanym mieszkańcom brak.

Problem parkowania w mieście komplikuje wiele spraw. Nie tylko zaburza codzienne życie mieszkańców, wydłuża powrót do domu przez długie szukanie wolnego miejsca parkingowego, ale również stwarza poważne zagrożenie życia. Z jednej strony, zasłupkowanie miasta ma umożliwić pracę służbom ratowniczym. Z drugiej, znienawidzone słupki uniemożliwiają dojazd do obiektów pozostałym kierowcom, przez co parkują oni w miejscach niedozwolonych, narażając się na mandaty i zagrożenie wypadkiem.

Jakie rozwiązania można zaproponować radnym, by parkowanie przestało być zmorą? Piszcie do nas na adres mieszkaniec.info@gmail.com

Joanna Karczmarczyk.

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

2 thoughts on “Zasłupkowani

  • 10 lutego 2017 at 08:27
    Permalink

    Podobno na Targówku brakuje ok 5000 miejsc parkingowych i po za robieniem zatoczek na kilka kilkanaście aut, czy to przez ZDM lub SM Bródno nikt nie chce rozwiązać tego tak jak to się robi na zachodzie od kilkudziesięciu lat. Trzeba budować parkingi podziemne na terenach które jeszcze są wolne czy to we władaniu spółdzielni czy też miasta. Między tyłami bloków jest miejsce by wybudować jednopoziomowe parkingi podziemne. O takich poniżej to nawet w Chinach wiedzieli a u nas? https://www.facebook.com/616721015076022/videos/1218525574895560/?pnref=story

    Reply
    • 15 lutego 2017 at 15:51
      Permalink

      Bardzo ciekawe rozwiązanie, jednak obawiam się, że nie należy do najtańszych.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *