Prowokacja Radia Zet i skuteczna żonglerka faktami

Dziennikarska prowokacja ma się we współczesnym świecie coraz lepiej. Służy badaniom socjologicznym, pozwala analizować i oceniać. Jest narzędziem odkrywania przestępstw, nieprawidłowości. Pokazuje mechanizmy, pozwala pytać i odpowiadać na pytania. Niejednokrotnie wykorzystuje jednak fakty, by przedstawić jedyny słuszny pogląd. Nie próbuje poznać prawdy, ale przekonuje do postawionej wcześniej tezy. Czasami błędnej.

Żonglerkę faktami urządziło sobie ostatnio Radio Zet, które udostępniło na swoim portalu materiał filmowy zatytułowany ‘’Czy Polska jest bezpieczna?’’. Dziennikarz pozostawił na peronie plecak, którym, jak wynika z komentarza do filmu, nikt się nie interesuje. Materiał dostępny tu: http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Czy-Polska-jest-bezpieczna-przed-zamachem.

Według dziennikarza, ochrona nie reaguje przez 12 minut! Oburzające, prawda? Tym bardziej, że ostatnie tragiczne wydarzenia w Petersburgu wpływają na nasze odbieranie rzeczywistości. Boimy się ataków, które mogłyby mieć miejsce w stołecznym metrze. Dziennikarz ocenił w swojej prowokacji pracę ochrony metra jako nieskuteczną i zbyt długą. Zaserwował nam film, na którym przy porzuconym plecaku, mogącym stanowić realne zagrożenie, przechodzą dorośli, stoją dzieci. Tak przedstawiony materiał bardzo skutecznie wpływa na naszą ocenę rzeczywistości. Pytanie postawione w tytule filmu, wydaje się być pytaniem retorycznym. Odpowiedź po tak skonstruowanej treści, wydaje się być oczywista.

Ciekawe jednak jest to, że na stronie Metra Warszawskiego pojawia się komentarz do filmu, opatrzony bardzo konkretnymi informacjami, uzasadniającymi procedury postępowania ochrony metra: „Wartownik od momentu pozostawienia bagażu bez opieki – (oddalenie się pasażerów od ławki, pod którą znajduje się plecak) tj. o godz. 12:13:39, w ciągu niespełna 40 sekund zawiadamia o podejrzanej sytuacji Dyspozytora Ruchu i wnioskuje o przysłanie patrolu Policji. Równocześnie prowadzi rozpoznanie wśród pasażerów, w tym podchodzi też do osób, które jego zdaniem zachowują się w sposób niejednoznaczny. O godz. 12:14:29 do wartownika SOM podchodzi osoba, która przyznaje się do zorganizowania akcji prowokacyjnej przez dziennikarzy Radia ZET. O godzinie 12:22:48 na miejsce zdarzenia przyjeżdża patrol Policji.’’

Jak zatem relacja dziennikarska ma się do faktów utrwalonych na kamerach telewizji przemysłowej CCTV, którymi dysponuje Metro Warszawskie? Czy osoba odpowiedzialna za stworzony materiał jest w stanie wytłumaczyć cel swojej prowokacji? Bo według nas, celem nie było poznanie prawdy, czy jesteśmy bezpieczni, ale udowodnienie, że nie jesteśmy.

Stanowisko Metra Warszawskiego w tej sprawie możecie poznać tu: http://www.metro.waw.pl/aktualnosci/stanowisko-metra-warszawskiego-w-sprawie-prowokacji-dziennikarskiej.

Zachęcamy do dyskusji.

Joanna Karczmarczyk

 

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.