„500+ dla emerytów i rencistów” – czy nowa ustawa wejdzie w życie?

W Sejmie rozpatrywana jest ustawa potocznie określana w kuluarach jako „500+ dla emerytów i rencistów”. Czy PSL, które zgłosiło projekt wspierający finansowo wybraną grupę, ma rację, zarzucając brak sprawiedliwości obowiązującej waloryzacji?

„Ustawa o stałym dodatku pieniężnym dla niektórych emerytów, rencistów i osób pobierających świadczenia przedemerytalne, zasiłki przedemerytalne, emerytury pomostowe albo nauczycielskie świadczenia kompensacyjne” ma za zadanie wprowadzić jednorazowe świadczenie dla emerytów i rencistów, które będzie funkcjonować obok corocznej waloryzacji rent i emerytur. Pomysł PSL tłumaczony jest tym, że osoby mające najniższą stawkę, otrzymują najniższą podwyżkę. Czy faktycznie jest to niesprawiedliwe?

Przyjrzyjmy się najpierw temu, czym jest waloryzacja. Waloryzacja, na podstawie słownika ekonomicznego NBP, to zasada prawna mająca za zadanie zachować realną wartość wypłacanych świadczeń w stosunku do wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych. Ostatnia waloryzacja miała miejsce 1 marca i polegała na podwyższeniu kwoty świadczenia obecnie przysługującej emerytowi lub renciście o wskaźnik waloryzacji – 100,44 proc. I tak od 1 marca wzrosły kwoty najniższych świadczeń wypłacanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych – emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i renty rodzinnej wynoszą 1 tys. zł brutto, a renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy – 750 zł.

Podwyżka nie mogła być niższa niż 10 zł – w przypadku emerytur, emerytur pomostowych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz rent rodzinnych, a 7,50 zł – w przypadku rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy i 5 zł – w przypadku emerytur częściowych.

Świadczenie przedemerytalne wynosi od 1 marca – 1040 zł. Zmienione zostały też kwoty dodatków do świadczeń emerytalno-rentowych: dodatek pielęgnacyjny, za tajne nauczanie i dodatek kombatancki wynosi 209,59 zł, dodatek pielęgnacyjny dla inwalidy wojennego całkowicie niezdolnego do pracy i samodzielnej egzystencji – 314,39 zł, dodatek dla sieroty zupełnej – 393,93 zł, dodatek kompensacyjny – 31,44 zł. Kwota bazowa do obliczania emerytur od 1 marca 2017 r. wynosi 3 tys. 536 zł i 87 gr.  

Jeśli ustawa PSL przejdzie sejmowe sito, wybrana grupa rencistów i emerytów będzie mogła liczyć na dodatkowe świadczenie, obok corocznej waloryzacji rent i emerytur, w wysokości 500 zł.

Istotne w całej ustawie jest to, że bonusowe świadczenie ma być skierowane wyłącznie do osób o najniższych świadczeniach. Finansowy zastrzyk gotówki ma objąć m.in. emerytury i renty rolników, służb mundurowych oraz zasiłki i świadczenia przedemerytalne, emerytury pomostowe oraz nauczycielskie świadczenia kompensacyjne.

W związku z postulatami PSL granicznym limitem do uzyskania świadczenia będzie kwota 2000 zł brutto. Jak czytamy na łamach „Business Insider”:

„[…] Wysokość jednorazowego świadczenia została […] podzielona według wysokości dotychczas otrzymywanego świadczenia:

500,00 zł – jeżeli świadczenie lub suma świadczeń przysługujących osobie uprawnionej nie przekracza kwoty 1000,00 zł brutto;

400,00 zł – jeżeli świadczenie lub suma świadczeń przysługujących osobie uprawnionej wynosi powyżej 1000,00 zł, nie więcej jednak niż 1500,00 zł brutto;

300,00 zł – jeżeli świadczenie lub suma świadczeń przysługujących osobie uprawnionej wynosi powyżej 1500,00 zł, nie więcej jednak niż 2000,00 zł brutto.”

W pierwszym odruchu cieszymy się, że rząd chce zadbać o naszych dziadków i babcie, wsparcie dla rencistów i emerytów brzmi świetnie, prawda? Jednak, gdy zastanowimy się nad sprawiedliwością takiej ustawy, wówczas nabieramy wątpliwości.

Zastanawia nas po pierwsze to, że osoby, które przez wiele lat uczciwie pracowały na swoją niewielką (2000 zł brutto!!!) emeryturę, nie mogą liczyć na zastrzyk gotówki od Państwa. Naiwnie spytamy, czy sprawiedliwe jest, że człowiek, który prze 40 lat pracował tak, by uzbierać więcej niż 2000 zł emerytury, nie otrzymał dodatkowego świadczenia, tylko dlatego, że pracował więcej?

Po drugie, dlaczego Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który realizuje zadania z podatków odprowadzanych przez wszystkie osoby pracujące, miałby przekazywać pieniądze jedynie tym wskazanym przez rząd? Czy wsparciem osób najbardziej potrzebujących nie powinna w tej sytuacji zająć się Opieka Społeczna?

Jeśli wysokość emerytury jest wypadkową stażu pracy, wysokości zarobków z ostatnich 10 lat pracy i zgromadzonego zasobu w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych to oznacza, że jest kwotą wypracowaną i w związku z tym nie jest kwotą taką samą dla wszystkich. Gdzie tu zatem niesprawiedliwość?

JK

 

 

 

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.