PARK BRÓDNOWSKI W OPAŁACH. KOMPROMIS CZY KOMPROMITACJA?

Konsultacje społeczne dotyczące Parku Bródnowskiego można by podsumować fragmentem tekstu piosenki zespołu Bajm „pojawiasz się i znikasz”. Mowa o propozycji modernizacji, którą przedstawił Urząd Dzielnicy Targówek (UDT), a która faktycznie zamienia park w centrum rekreacji, co powiedział 23 kwietnia 2018 r. burmistrz Sławomir Antonik podczas prezentacji ostatecznej wersji planu przebudowy parku.

Zacznijmy jednak od przełomu stycznia i lutego br., kiedy UDT po raz pierwszy przedstawił propozycję modernizacji Parku Bródnowskiego, twierdząc, że właśnie tego chcą mieszkańcy. Jak później wykazali uczestnicy akcji społecznej #RatujmyParkBródnowski, fakty były inne. W lutym br. miała miejsce największa akcja protestacyjna w historii Dzielnicy Targówek, w wyniku której UDT wycofał się 24 lutego ­- jak się okazuje na chwilę – z kilku propozycji: budowy sceny plenerowej, mediateki, wybiegu dla psów, parku linowego i jednego z trzech proponowanych pawilonów.

Był to kompromis, niezadowalający żadnej ze stron, ale na tym polegają rozwiązania kompromisowe. Choć nadal między protestującymi mieszkańcami a UDT był i jest spór o wizję parku, wszyscy spokojnie i z nadzieją czekali na ostateczną propozycję. Czy Park Bródnowski ma pozostać tak lubianym przez mieszkańców parkiem osiedlowym – cichym, przyjaznym odpoczynkowi miejscem relaksu, czy punktem rekreacji i imprez masowych?

Przypomnijmy, że przeprowadzona wyrywkowo przez UDT ankieta pokazała, że zaledwie 4% mieszkańców nie lubi parku w obecnej formie. Mimo to 23 kwietnia UDT zaproponował „kompromisową” propozycję, „uwzględniając również głosy krytyczne” i… wrócił do pierwotnej wersji przebudowy parku ze stycznia br., dodając jeszcze kilka „atrakcji”: drugą scenę plenerową (jedna ma być stała, na kameralne wydarzenia; druga – na duże koncerty i festyny dostanie przygotowaną infrastrukturę łącznie z drogą dojazdową). A to m.in. przeciw budowie scen protestowali mieszkańcy bloków przy ul. Kondratowicza, Wyszogrodzkiej, a nawet Chodeckiej; którym od lat bardzo przeszkadza hałas, nieodłączny element do tej pory okazjonalnych imprez masowych, koncertów czy festynów. Scena gwarantuje, że takie atrakcje mogą mieć niemal na co dzień.

Planowana „modernizacja”, (według danych UDT), sprawi, że biologiczna powierzchnia parku zmniejszy się prawie o 5%, co mówiąc wprost, oznacza mniej obszaru niezabudowanego.

W skrócie: ostateczna propozycja przebudowy parku ma jeszcze więcej rekreacji niż pierwsza. Jedyną zmianą w projekcie jest (prawdopodobnie) przesunięcie toru rolkowego na obrzeża parku i usunięcie tylko jednej z trzech planowanych restauracji bez nazywania jednej z nich „toaletą z mikrokawiarnią”. Wróciła zapowiedź budowy mediateki i to w sytuacji, kiedy dwa dzielnicowe domy kultury są niedofinansowane, a Targówek Mieszkaniowy domu kultury nie ma i na razie UDT nawet go tam nie planuje. Urząd, powołując się na konsultacje społeczne, całkowicie zignorował opinię mieszkańców, by Park Bródnowski pozostał parkiem osiedlowym, a nie miejscem rekreacji i komercji, w którym drzewa i przyroda są tylko dodatkiem.

UDT, podobnie jak w przypadku spalarni odpadów czy sortowni drobiu, nie zamierzał podjąć dialogu z mieszkańcami, a osoby, które mają inne zdanie, są dezawuowane, i co najważniejsze – ignorowane. Urząd działał z pozycji siły: „za nami stoją wyborcy” i faktów dokonanych.

Bez względu na to, ile razy i w jaki sposób urzędnicy będą odmieniać przez wszystkie przypadki wyraz „kompromis”, jest to w ich wykonaniu puste słowo, które fałszuje rzeczywistość. Fakty są zaś takie, że UDT, wbrew woli i oczekiwaniu większości mieszkańców, chce zmienić formę naszej jedynej enklawy zieleni, ciszy i spokoju na osiedlu, w park sportu i imprez masowych. Komu ma to służyć? Czy na pewno mieszkańcom? To nie kompromis, to samowola!

 

Jolanta Zientek-Varga, Paweł Sky, Bartosz Wieczorek

 

 

Bernard Jankowski

Redaktor Naczelny Mieszkańca Targówka

24 thoughts on “PARK BRÓDNOWSKI W OPAŁACH. KOMPROMIS CZY KOMPROMITACJA?

  • 7 maja 2018 at 12:26
    Permalink

    Niech zostawią park w spokoju!!!

    Reply
  • 7 maja 2018 at 12:52
    Permalink

    Na co komu te Pawilony w Parku Bródnowskim. Czyżby już komuś zostały obiecane po atrakcyjnych cenach? Do okoła parku jest dużo punktów gastronomicznych. Całkowicie wystarcząją 😉

    Reply
  • 7 maja 2018 at 12:57
    Permalink

    Tyle sprzecznych informacji! Raz mówi się, że będzie wycinka drzew, innym razem, że jej nie będzie. Z tego co czytałem to pewne są pawilony i mediateka 🙁

    Reply
  • 7 maja 2018 at 13:04
    Permalink

    Ten projekt zabudowy parku to taki “MIŚ” naszych czasów. Mieszkańcy go nie chcą ale i tak dostaną bo władza tak postanowiła. Musi stworzyć coś monumentalnego nawet jak przy tym zniszczy park. Tylko co ze spalarnią śmieci i sortownią drobiu, czy sławnym już przystankiem na Julianowskiej…. Niech burmistrz zajmię się w końcu ważnymi sprawami!

    Reply
  • 7 maja 2018 at 13:10
    Permalink

    Ciekawe ile będzie to wszystko nas kosztować?

    Reply
  • 7 maja 2018 at 13:16
    Permalink

    chyba nie będzie, aż tak źle po tej modernizacji 😀

    Reply
  • 7 maja 2018 at 13:21
    Permalink

    Typowe działania ze strony Urzędu Dzielnicy. Niestety Burmistrz Sławomir Antonik nie liczy się z nikim i niczym. Szczególnie z opiniami mieszkańców. Będzie za wszelką cene forsował swój szkodliwy projekt. Ewidentnie nie nadaje się na burmistrza.

    Reply
  • 7 maja 2018 at 14:00
    Permalink

    STOP ZABUDOWIE PARKU! dołączcie na facebooku do fanpage #NIE dla zabudowy Parku Bródnowskiego. Razem udam nam się uratować park 😀

    Reply
  • 7 maja 2018 at 14:53
    Permalink

    tak właśnie działa SM Bródno, która rządzi w naszej dzielnicy 🙂 Zagadają a potem i tak zrobią to co zechcą nie licząć się z mieszkańcami.

    Reply
  • 8 maja 2018 at 01:22
    Permalink

    Bardzo dziękuję za ten artykuł i komentarze. Przenosi mnie on do głębokich lat PRL-u czyli (jak by nie patrzeć) do lat mojego błogiego dzieciństwa. Wtedy też Jerzy Urban jako rzecznik “rządu”, na łamach Trybuny Ludu prezentował głos społeczeństwa, który (o dziwo) zawsze był zgodny z głosem partii a Jaruzelski, Messner i Rakowski, jako prości obywatele, wychwalali go i popierali w swoich komentarzach…

    Ten artykuł ma dokładne tyle wspólnego z rzeczywistością, ile rzeczone polemiki między Urbanem a władzą w Trybunie Ludu.

    Nie wiem jak trzeba być zaślepionym lub cynicznym, żeby twierdzić, że modernizacja parku sprowadza się do budowy parku rozrywki zamiast parku. Wywody odnośnie liczny atrakcji w parku są wprost kuriozalne. Z planu wypadły mediateka, tor rolkowy, kawiarnia, oraz wszelkie urządzenia dla dzieci zlokalizowane poza obecnym terenem placów zabaw i kortów (w tym miasteczko wigwamowe i park linowy, miasteczko ruchu drogowego) a autorzy tego paszkwila nadal twierdzą że atrakcji jest więcej niż było (tu się kłaniają podstawy matematyki w zakresie szkoły podstawowej).

    Co więcej podpisani pod artykułem autorzy NIGDY NIE PROTESTOWALI PRZECIW ORGANIZACJI IMPREZ W PARKU. Zwracali jedynie uwagę, by w trakcie ich organizacji nie rozjeżdżano parku. Stąd też w planach pojawiły się utwardzone ścieżki trawiaste (nazywane przez nich drogami) które mają umożliwić dojazd pojazdom ekip budujących sceny na potrzeby wydarzeń kulturalnych bez rozjeżdżania trawników.

    Nie wiem jak ograniczonym lub cynicznym trzeba być, żeby nie rozumieć (lub udawać że się nie rozumie) że koncepcja została przedstawiona podczas ostatniego spotkania w ratuszu a teraz przyszedł czas jedynie na przedstawienie tej ogłoszonej koncepcji w formie wizualizacji.

    Nie wiem wreszcie jak pysznym trzeba być, żeby uważać się za głos wszystkich mieszkańców dzielnicy i udawać że nie ma osób które tej modernizacji po prostu chcą.

    Na koniec – wcale by mnie nie dziwiło gdyby urząd ignorował głosy osób, które nie chcą działać w ramach normalnego procesu konsultacyjnego tylko robią zadymę opierając się na kłamstwach i budowaniu nienawiści. Mimo waszego sposobu działania urząd jednak was wysłuchał, bo większość z waszych propozycji znalazła się w planach. Jedyna różnica między waszym stanowiskiem a obecnym projektem sprowadza się do dodatkowego niewielkiego pawilonu w parku. Tylko tyle i nic więcej.

    PS: A jak chcecie zwiększyć powierzchnie biologiczne czynną parku, to oddajcie tereny obrzydliwych parkingów przed waszymi blokami i pozwólcie stworzyć tam park a samochody upchnąć na podziemnym lub wielopoziomowym parkingu (być może płatnym w ramach czynszu). Od ręki park zyska 7-10 procent powierzchni biologicznie czynnej.

    Reply
  • 8 maja 2018 at 07:29
    Permalink

    Ha, ha, ha… trochę się autor artykułu pogubił lub pozapominał. Więc dla przypomnienia – w parku ma być dosadzonych kilkadziesiąt drzew a także krzewy i inna roślinność (warto było o tym wspomnieć w artykule). Zmniejszenie powierzchni biologicznie czynnej to efekt przebudowy (niedostępnych dla większości kortów) na park sensoryczny dla najmłodszych oraz poszerzenia części alejek. Na koniec koncerty – one już dziś mogą się odbywać w parku codziennie tylko trzeba mieć na taką częstotliwość imprez budżet. Przygotowanie miejsca pod rozkładaną scęnę zmienia tu tylko tyle, że park nie będzie rozjeżdżany przez auta organiZatorów a to wielki krok na przód.

    Reply
  • 8 maja 2018 at 09:48
    Permalink

    @Jan Z całym szacunkiem, jednak porównywanie lokalnych społeczników działających na rzecz mieszkańców do komunistycznych aparatczyków jest nie na miejscu. Trzeba zachować jakis umiar i zwykłą ludzką przyzwoitość. Rozumiem, że można się z kimś niezgadzać ale rozmowa powinna być na poziomie 😉

    Reply
  • 8 maja 2018 at 09:55
    Permalink

    Wydaję mi się, że obie strony powinny być bardziej dyplomatyczne 😉 Szczególnie urząd dzielnicy wydaje się taki sztywny w swoich stanowiskach. Warto rozmawiać bo tu chodzi o nasze wspólne dobro 😀

    Reply
  • 8 maja 2018 at 10:35
    Permalink

    To jak to jest? Podobno jakaś analiza dendrologiczna jest robiona bo mają być wycinane drzewa od strony Kondratowicza. Z drugiej stronu urząd twierdzi, że będą nasadzenia. Czyli będą nasadzenia i wycinka? Według mnie w parku nie ma za dużo drzew i nie powinniśmy wycinać tego co nam zostało.

    Reply
  • 8 maja 2018 at 11:00
    Permalink

    Irytuję mnie ta arogancja burmistrza Sławomira Antonika. Na nagraniu mówi o wstawianiu “przestrzeni pawilonowej”. Jaka wspaniała nowomowa. Brzmi to znacznie lepiej od zabudowywania parku pawilonami! Na facebooku już się pojawiły materiały z ilością lokali gastronomicznych dookoła parku. Jest ich bardzo dużo. Czyżby już burmistrz komuś coś obiecał?

    Reply
    • 9 maja 2018 at 00:42
      Permalink

      A mnie irytuje arogancja i buta trójki samozwańczych społeczników którzy uzurpują sobie prawo do bycia głosem wszystkich mieszkańców. Irytuje mnie też ich nowomowa. W swoich tekstach nazywają modernizację parku „budową centrum rozrywki”, niepotwierdzoną jeszcze przecinkę części drzew w celu stworzenia pozostałym drzewom lepszych warunków rozwoju „wycinką parku” czy budowę jednego dodatkowego pawilonu z toaletą „zabudową parku”. A co do burmistrza – tak – wsłuchując się w głos mieszkańców obiecał im bardziej cywilizowaną gastronomię w parku niż obecny Przystanek Gofrowo.

      Reply
  • 8 maja 2018 at 11:18
    Permalink

    Widać, że park jest niezwykle ważny dla mieszkańców. Lepiej wsztrzymac się z nieprzemyślanymi pospiesznymi modernizacjami, mogą one wywołać więcej złego niż dobrego. Najlepiej jak urzędnicy i mieszkańcy usiądą do stołu i wypracują kilka projektów. Następnie mieszkańcy wybiorą w głosowaniu ten, który najbardziej im odpowiada. Dzięki temu będzie zrealizowana najlepsza opcja. JAk na razie mieszkańcy mieli do wyboru tylko jeden projekt. To nie do przyjęcia

    Reply
  • 8 maja 2018 at 11:31
    Permalink

    #RatujmyParkBródowski zjednoczmy się we wspólnej sprawie 🙂

    Reply
  • 8 maja 2018 at 11:35
    Permalink

    @Greg. To absolutnie nie było porównanie trzech osób do komunistycznych aparatczyków tylko porównanie konwencji tego artykułu i komentarzy pod nim do tego co przerabialiśmy w poprzednim ustroju: trzy osoby wypowiadające się na łamach swojego organu prasowego w imieniu całego społeczeństwa. A jeśli chodzi o przyzwoitość, to właśnie tym trzem osobom jej brakuje, bo w swoich wypowiedziach manipulują faktami lub wręcz oszukują mniej zorientowane osoby. Przyzwoitość wynagałaby podania informacji o planowanym dosadzeniu nowej roślinności, rzetelnego informowania o tym co, dlaczego i czy w ogóle ma być wycięte zamiast mówienia tak po prostu o wycince parku, czy przyznania wreszcie że zmodyfikowana koncepcja jest bliska temu co sami zaproponowali w swoich postulatach.

    Reply
  • 8 maja 2018 at 12:23
    Permalink

    @ smart
    Mieszkańcy mieli tylko jedną koncepcję do wyboru, bo sami ją stworzyli. Jak ktoś nie wysilił się i nie współtworzył koncepcji w konsultacjach, to marne są też szanse, żeby zaangażował się w głosowanie. Poza tym to czas + kolejne pieniądze + możliwość utraty środków na realizację. A ta koncepcja jest fajna i chyba zbliża obydwie strony sporu do siebie. Zgodnie z postulatami wszystkich (ratusza i mieszkańców) jest nowa zieleń, jest modernizacja stawów, jest modernizacja alejek, ławek, oświetlenia. Jest monitoring. Są miejsca słoneczne i zacienione pod pergolami, są wodotryski z wodą pitną, są nowe kosze, w tym na psie odchody, jest ucywilizowanie warunków do organizacji ewentualnych wydarzeń w parku. Przez nowe alejki z trawą w eko-kratkach już nie powinno być rozjeżdżania parku przez samochody. Jest cywilizowane gofrowo o odpowiednich warunkach sanitarnych, jest drugi mniejszy pawilon na obrzeżach parku przy Chodeckiej. Są wreszcie bardziej cywilizowane i dostępne toalety. No i wreszcie ruszono te kontrowersyjne korty, otwierając je dla dzieciaków w formie parku sensorycznego :):):) Tak więc pozostaje tylko pilnować by przerzedzenie drzew przy Kondratowicza się nie odbyło jeśli nie jest konieczne, a potem obserwować postępy prac i cieszyć się efektami 🙂

    Reply
  • 8 maja 2018 at 12:43
    Permalink

    @Piotrek Nie powtarzajmy historyjek, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Jest nagranie ze spotkania w Urzędzie Dzielnicy w sprawie parku. Jest tam około 30 osób i w większościto urzędnicy radni i ich rodziny. Czy tak mają wyglądac prawdziwe konsultacje dzielnicy liczącej około 130 000 mieszkańców. Po prostu dla Urzędu jest wygodniej nie informować mieszkańców i zrobić taką pokazówkę gdzię sa sami swoi. Potem są zdjęcia i można mówić, że były “konsultacje” jak dla mnie to mało śmieszny żart a nie konsutacje… Budżet Partycypacyjny pokazał, że można spytać się mieszkańców czego chcą. Oni wyrażą swoją opinie w sposób demokratyczny. Tak powinnno się to robić

    Reply
  • 8 maja 2018 at 12:48
    Permalink

    Demokracja według UDT wygląda bardzo ciekawie. Masz tylko jedno rozwiązanie do wyboru i możesz tylko powiedzieć “TAK”. Podobno chcemy mieć społeczeństwo obywatelskie. Nie tędy droga 😉

    Reply
  • 8 maja 2018 at 13:37
    Permalink

    @ Demos: Błąd logiczny. Demokracja to nie tylko głosowanie nad różnymi opcjami do wyboru ale także referenda gdzie wybór jest zero – jedynkowy (TAK lub NIE) czy właśnie konsultacje społeczne gdzie nie chodzi o umożliwienie wyboru tylko wspólne stworzenie projektu. Tak bardzie łopatologicznie konsultacje to to nie konkurs piękności gdzie wybiera się najpiękniejszą z najpiękniejszych tylko wspólne tworzenie wizji jak ta najpiękniejsza ma wyglądać. Planów przebudowy Kondratowicza w związku z budową metra też nikt nie przedkładał pod głosowanie w pięciu wariantach. Nowy plan powstał w oparciu o podobne konsultacje.

    @ Greg: no właśnie – nie powtarzajmy historyjek które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Spotkania w ratuszu to tylko jeden elementów konsultacji. Ja na przykład nie byłem na żadnym spotkaniu ale aktywnie tworzyłem projekt korzystając z komunikacji mailowej. Podobnie grupa moich znajomych z którymi usiedliśmy kiedyś i przegadaliśmy co nam w parku pasuje a co byłoby do poprawienia. Tak więc w koncepcji macie moje (ale nie tylko moje) cywilizowane pawilony, macie toalety, poidełka z wodą, macie pluskowisko dla dzieci w jednym z basenów, macie zazielenienie narożnika przy ul. Kondratowicza i Chodeckiej bo walczyłem o to by znalazły się tam drzewa jeśli teren nie jest już wykorzystywany jako lądowisko dla helikopterów.

    Analogicznie powiem, że dla mnie mało śmiesznym żartem był sposób zbierania podpisów przez grupę społeczników. Na to też są nagrania z których wyraźnie wynika, że mieszkańcy składali podpisy ze strachu przed tym co im opowiadali prowadzący spotkanie a co niestety nie miało dużo wspólnego z rzeczywistością. A ludzie słyszeli podczas tych spotkań, że ktoś im zlikwiduje parking przed blokiem budując mediatekę i nie będą mieli gdzie parkować swoich samochodów, że ktoś im wytnie park i stworzy park rozrywki, czy wreszcie, że ktoś im zabuduje park, bo jak przekonywali organizatorzy spotkań „park od zawsze dla urzędników był terenem inwestycyjnym”. Te hasła potem wielokrotnie żyły własnym życiem (w parku powstanie ulica handlowa, park zabudują deweloperzy itp.) zniechęcając do koncepcji kolejne osoby.

    Nikt podczas tych spotkań nie mówił o żadnych pozytywach – dodanie zieleni, prace nad planem zagospodarowania przestrzennego parku aby uchronić go przed przyszłymi zakusami dotyczącymi zabudowy itp. itd.

    I na koniec jeszcze jednak uwaga. Wielu mieszkańców ma dostęp do Internetu sądząc po liczbie członków różnych lokalnych forów (niektóre grupy mają nawet po 20 000 followersów). I co z tego – nawet jeśli tam wielokrotnie wrzucane są informacje o konsultacjach, komentuje je może 20, może 50 tyc samych osób a pozostałe 19950 woli w tym czasie pytać który sklep jest dziś otwarty, gdzie można zrobić tipsy na cito czy wrzucać zdjęcia tęczy czy zachodów słońca. Nie oszukujmy się – konsultacje papierowe (niewspółmiernie droższe) tego zaangażowania z pewnością by nie zmieniły.

    Reply
  • Pingback:„Zielone Ulice”, czyli projektujemy zieleń przy Radzymińskiej - Mieszkaniec Targówka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *