MIESZKAŃCY WALCZĄ O PARK ZIELENI. NA RAZIE TRACIMY JEJ 5%

Gorąco zachęcamy do zapoznania się z artykułem jaki przesłał do naszej redakcji jeden z mieszkańców naszej dzielnicy. Tekst dotyczy głośnej już sprawy zabudowy Parku Bródnowskiego. Z racji, że nadesłany materiał został uznany przez kolegium redakcyjne jako bardzo dobry ukaże się także w czerwcowym (2018) numerze gazety papierowej.

Oprócz ciekawych i unikatowych informacji w najnowszym papierowym wydaniu gazety „Mieszkaniec Targówka” zamieściliśmy prezent dla naszych czytelników z okazji trzech lat funkcjonowania naszej gazety – są to trzy plakaty autorstwa naszego dzielnicowego artysty Pawła Sky’a,  zatytułowane – Bródno, Targówek, Zacisze.  Dziękujemy, ze jesteście z nami i zapraszamy do czytania naszych materiałów prasowych.

Park Bródnowski, zielone serce Bródna, wreszcie doczeka się modernizacji. To dobra informacja. Zła jest taka, że mieszkańców nie zapytano o zdanie na poważnie.

Zamiast szeroko zakrojonych konsultacji i włączenia mieszkańców w proces decydowania o modernizacji Parku Bródnowskiego (PB) Urząd Dzielnicy Targówek (UDT) zafundował mieszkańcom chaos informacyjny i powstanie radykalnych podziałów. Ta wizerunkowa porażka nie może zasłonić jednak kwestii najistotniejszej: tak naprawdę to nie mieszkańcy zdecydowali o przyjętej formie i zakresie modernizacji. Ale po kolei.

Kiedy ogłoszono decyzję o modernizacji PB, większość jego aktywnych użytkowników myślała o udoskonaleniu tego, co w parku już jest. Zmian wymagały alejki, ławki, oświetlenie, zbiorniki wodne. Na pewno spodziewano się nowych nasadzeń, przeglądu zieleni, zaopiekowania się stroną przyrodniczą parku, aby mógł on służyć mieszkańcom jako oaza ciszy i zieleni przez kolejne dziesięciolecia. Jakież było więc zdumienie mieszkańców, gdy pod koniec stycznia 2018 r. UDT ogłosił, iż w parku powstaną trzy pawilony(!), tor rolkowy, park linowy. Ponadto zaproponowano wycinkę drzew, a do tego w rogu parku przy bloku Kondratowicza 4 zaplanowane zostało wybudowanie wielkiego gmachu mediateki (dom kultury).

Przy okazji warto zauważyć, iż potrzebny jest w ogóle plan zagospodarowania przestrzennego dla parku, gdyż to uchroni go od ewentualnych roszczeń.

Gdzie te konsultacje?

Zaproponowanie tak daleko idącej ingerencji w park zostało dokonane na podstawie skromnie i słabo przeprowadzonych konsultacji. Przeprowadzono je w okresie świątecznym, nie podjęto próby masowego dotarcia do mieszkańców, nie użyto współczesnych środków komunikacji ani narzędzi teleinformatycznych, jak choćby profesjonalnie przygotowanej ankiety internetowej, co zaleca ustawa o trybie przeprowadzania konsultacji społecznych. Kilkaset, i to bardzo zróżnicowanych, głosów mieszkańców, w tym wielu przeciwnych proponowanym rewolucjom w PB to za mało, aby zdecydować w imieniu kilkudziesięciu tysięcy. Mieszkańcy, jak wynikało z prywatnych rozmów i spotkań, byli z reguły niepoinformowani o planowanych zmianach (także mieszkańcy bloku przy Kondratowicza 4).

Jednym z podstawowych błędów związanych ze sposobem przeprowadzenia konsultacji było zrealizowanie ich na zasadzie „festiwalu życzeń”, który nie został poprzedzony rzeczową dyskusją na temat samej idei parku osiedlowego. Dla większości mieszkańców, jak mniemam, park ma być przede wszystkim ostoją zieleni, ciszy i wypoczynku, a dopiero w dalszej kolejności miejscem sportu, rekreacji czy sporadycznie imprez masowych. UDT nie dał szansy mieszkańcom na podjęcie decyzji w tej sprawie. Za mieszkańców zdecydowano o wizji parku, w którym każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie, stąd padały propozycje kortów tenisowych, tężni, karmników dla ptaków, muszli koncertowej, psiego parku, kaczkomatów, bulodromów, polan piknikowych itp. Późniejsza rezygnacja z części ogromu atrakcji była krokiem w dobrą stronę, ale nadal było to przyjęcie odgórne określonej wizji parku, której mieszkańcy nie chcieli (co było widać w czasie protestów).

Brak pomysłu na zieleń

W planach modernizacji uderza brak kompleksowego pomysłu na „zazielenienie” parku. Widać, iż nie kierowano się przy planowaniu wizją parku zieleni, ale atrakcji. Planując zmiany, nie zbadano stanu rosnących w nim drzew(!). A modernizacja to jedyna okazja, aby zaplanować park przyrodniczo i krajobrazowo poprzez urozmaicone i przemyślane nasadzenia, co poprzedzone powinno zostać wnikliwymi konsultacjami ze specjalistami. Mądrze i ciekawie zaprojektowana zieleń powinna stać się największym atutem parku. W przedstawionych planach ten najistotniejszy temat praktycznie pominięto.

Gwoździem do trumny jest informacja, iż po tzw. modernizacji powierzchnia biologiczna parku zmniejszy się o 5%, by spaść do najniższego możliwego pułapu dla parków, czyli 70%. Cieszmy się zatem, że urzędnicy mieli choć taką barierę…

 Co można wyczytać z ankiet – wszystko

UDT podaje nam wyniki ankiety przeprowadzanej w dn. 2-3 września 2017 r. przeprowadzonej w czasie „Dni Targówka”. Wzięły w niej udział tylko 182 osoby, z czego 90% to mieszkańcy dzielnicy, czyli około 163 osoby. Wynik ten jest zatem znikomy, patrząc na liczbę wszystkich mieszkańców Targówka. Jeszcze skromniejsza była druga ankieta przeprowadzona 30 września 2017 r., wzięło w niej udział 136 osób. Wyników nie sposób podsumować, gdyż praktycznie każda osoba miała swoje pomysły na park (to pochodna błędnie przyjętego założenia, iż park ma być miejscem atrakcji dla wszystkich). Z litości należy pominąć tzw. spacer badawczy, w czasie którego było około trzech mieszkańców.

16 grudnia 2017 w czasie „burzy mózgów” pojawia się tajemniczo brzmiąca mediateka, która skrystalizowała się w pierwszej koncepcji modernizacji jako duży budynek stojący przy bloku Kondratowicza 4, na terenie będącym we władaniu SM Bródno. Fakt pojawienia się mediateki i tak ochocze włączenie jej w plany modernizacji PB mówią wiele uważnym obserwatorom życia lokalnego. Wiadomo, iż w miejsce pawilonów przy ul. Kondratowicza SM Bródno chce postawić nowe bloki, co z uwagi na rychłą obecność metra wieszczy wielki sukces finansowy. Problemem jest jednak biblioteka mieszcząca się u zbiegu Kondratowicza i Łabiszyńskiej  – warto zauważyć, że w tym miejscu obiecywano mieszkańcom Centrum Lokalne. Czy budowa mediateki i przeniesienie tam przeszkadzającej w inwestycji SM Bródno biblioteki nie byłoby ukłonem w stronę potężnej spółdzielni, współrządzącej wszak Targówkiem?

Czy nie bardziej gospodarna, niż budowa tak drogiego obiektu, byłaby modernizacja  i dofinansowanie istniejących domów kultury, tak by spełniały najwyższe standardy i oferowały zajęcia po niskich cenach? To powinno być priorytetem przy planowaniu polityki kulturalnej dla Dzielnicy Targówek.

Protesty społeczne i zdziwiony urząd

Źle przeprowadzone konsultacje i brak komunikacji z zainteresowanymi grupami społecznymi sprawiły, iż doszło do dużych, jak na skalę lokalną, protestów, manifestacji oraz wybuchów niezadowolenia, co zwróciło uwagę mediów lokalnych i ogólnopolskich. Społeczne inicjatywy: NIE dla zabudowy Parku Bródnowskiego i Zachowajmy Park Bródnowski skutecznie dotarły do mieszkańców, informując o planach UDT. Skala podjętych działań przyczyniła się też znacznie do zwiększenia liczby głosów w konsultacjach, które przesłano drogą mailową do UDT.

O dziwo, UDT dość szybko (5 lutego 2018 r.) wycofał się z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów, jak budowa mediateki (dziś wiemy, że ma ona wrócić później), toru rolkowego, nowej siłowni plenerowej, miasteczka ruchu drogowego, dodatkowego pawilonu gastronomicznego (w pobliżu parku jest ich ponad 20). Nie była to na pewno łatwa decyzja dla urzędników nawykłych do obstawania przy swoich planach, ale skala protestu była zbyt duża. Dopiero z czasem nastąpiły smutne próby dyskredytacji protestujących przez zarzucanie im siania zamętu, dzielenia ludzi, poszukiwania konfliktu itp. Od kiedy to, zapytajmy retorycznie, mieszkaniec, który nie zgadza się z decyzjami, które mają wpływ na jego najbliższe otoczenie, jest kimś niezasługującym na uwagę i wysłuchanie? Dialog zawsze buduje, także z osobami, które mają inne zdanie i mają argumenty na jego obronę. Lekcji demokracji UDT niestety nie odrobił.

Dla mieszkańców była to jednak wspaniała lekcja wspólnego działania i oddolnej samoorganizacji: ponad 1155 zebranych podpisów pod petycją w wersji papierowej i elektronicznej (zbierali: Jolanta Zientek-Varga i Paweł Sky), spotkanie 10 lutego 2018 r. z mieszkańcami bloku Kondratowicza 4, odczytanie 13 lutego 2018 r. podczas 54. Sesji Rady Dzielnicy Targówek listu otwartego „Bródnowski Park Narodowy”, udział 14 lutego 2018 r. w posiedzeniu Komisji Infrastruktury, Inwestycji i Ochrony Środowiska, organizacja demonstracji 24 lutego 2018 r. Wielu mieszkańców przecierało oczy ze zdumienia, widząc, jak są traktowani przez władze. Przez władze, które zasłaniając się swoim mandatem wyborczym, uważają, iż mają legitymizację do wszelkich decyzji. Czy władzy podobają się tylko mieszkańcy, którzy przychodzą do niej z tortem, jak to miało miejsce w czasie jednego ze spotkań?

W czasie akcji protestacyjnej rozdano 4000 ulotek, przeprowadzono kilkaset rozmów, działano aktywnie w mediach społecznościowych. Z obserwacji aktywnych uczestników protestu wynika, iż 99% spotykanych mieszkańców nie wiedziało o konsultacjach i planowanych zmianach w parku. Walka o park zintegrowała mieszkańców, pokazała siłę mobilizacji i potrzebę aktywizacji. Ta lekcja wspólnej walki o park nie pójdzie na marne.

Bartosz Wieczorek

Bernard Jankowski

Redaktor Naczelny Mieszkańca Targówka

30 komentarzy o “MIESZKAŃCY WALCZĄ O PARK ZIELENI. NA RAZIE TRACIMY JEJ 5%

  • 20 czerwca 2018 at 19:28
    Permalink

    Niech się UD ogarnie z tym Parkiem… Niech w końcu zaczną słuchać mieszkańców

    Reply
  • 20 czerwca 2018 at 21:02
    Permalink

    Trzeba jakiś dobry protest zrobić wtedy zostawią Park Bródnowski w spokoju…. Szkoda że tylko takie argumenty trafiają do UD

    Reply
  • 20 czerwca 2018 at 21:04
    Permalink

    STOP ZABUDOWIE PARKU BRÓDNOWSKIEGO

    Reply
  • 20 czerwca 2018 at 23:31
    Permalink

    Ta modernizacja to takie uszczęśliwanie ludzi na siłe 🙁

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 01:15
    Permalink

    Widać, że autor (pewnie jeden(na) z trójki malkontentów uwielbiających urządzać życie innym na swoją modlę) żyje w swoim świecie i nie dokończą wie co w parku już jest. Pisze na przykład, że korty były elementem koncertu życzeń. Jak by ta osoba znała park, to by wiedziała, że korty tam są od dawna tylko zamknięte dla mieszkańców 😉 A tekst to trochę odgrzewanie starego kotleta, oczyszczonego ze steku wcześniej powielanych kłamstw. Życzę też trochę więcej pokory – naprawdę wasza trójka to nie wszyscy mieszkańcy. Nawetjeśli dodacie do tego te 1000 podpisów 😉

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 10:20
    Permalink

    Czyli najpierw Urząd Dzielnicy nieco ustąpił z planami zabudowy Parku po czym wrócił do nich… Świetnie, czyli znowu będzie mediateka i pawilony w Parku. To w stylu burmistrza Antonika.

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 10:25
    Permalink

    @Johan Dla urzędników wszyscy mieszkańcy, którzy chcą zielonego osiedlowego Parku Bródnowskiego to malkontenci… Nie wiem czemu ma służyć takie obrażanie aktywnych mieszkańców 🙁

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 10:36
    Permalink

    Niech Sławomir Antonik zostawi Park Bródnowski. Obiecał już pewnie komuś lokale gastronomiczne w Parku. Teraz brnie w zabudowe bez względu na koszty. Wstyd Panie Burmistrzu

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 11:01
    Permalink

    Autor znów próbuje wzbudzić niepokój nie informując rzetelnie o tym co zaplanowano w parku i jak się to ma do koncepcji przedstawionej przez protestujących.

    Cały rozdział dokumentu opracowanego w wyniku konsultacji od początku poświęcony był zróżnicowaniu zieleni w parku, nowym nasadzenium w tym nasadzeniom dodatkowych drzew, krzewów i nowych rodzajów traw.Tu podnoszone jest oczywiście tylko hasło słynnej wycikni, bez żadnego wyjaśnienia o co chodzi.

    No i oczywiście nie ma słowem o tym, że ostateczna koncepcja zmian w parku pokrywa się w 90% z koncepcją przedstawioną przez protestujących. Podstawową różnicą jest to że protestujący chcieli jednego pawilonu gastronomicznego bliżej placu zabaw a w koncepcji są dwa – jeden na placyku w miejscu obecnego Gofrowa a drugi od strony wejścia do parku przy ul Chodeckiej.

    Nie ma też nawet pół słowa o tym, że nowe atrakcje w formie parku sensorycznego dla dzieci (szumnie nazywane parkiem rozrywki) zająć mają miejsce niedostępnych dziś dla nikogo kortów tenisowych w które od lat zajmują przestrzeń parku.

    I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej ….

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 11:36
    Permalink

    Po co te dwa pawilony gastronomiczne w Parku jak dookoła jest pełno lokali z jedzeniem? Do tego powrót mediateki, której podobno miało nie być… Jako mieszkaniec czuję sie oszukany przez urząd.

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 11:47
    Permalink

    Cały czas się mówi o tym PArku… Może w końcu czas zakończyć ten temat.

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 11:48
    Permalink

    Mediateka nie jest częścią tego projektu- urząd wyraźnie powiedział żeją wyłącza z projektu modernizacji parku. Czas na ewentualne protesty w sprawie mediateki przyjdzie więc później jeśli taki projekt się pojawi. Na razie go nie ma więc nie ma po co robić gów…burzy.

    Protestujący w swoim projekcie pod którym zbierali podpisy, też umieścili pawilon gastronomiczny. Jeśli zebrali pod tym ponad 1000 podpisów to znaczy że chyba jest na takie coś zapotrzebowanie.

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 12:31
    Permalink

    Właśnie – po co wałkować ten temat po raz setny, skoro modernizacja parku się zaczęła. Niestety pewni ludzie nawet siedząc na nowej ławce w cieniu nowej pergoli w zmodernizowanym parku nadal będą dyskutować o tym po co ta modernizacja. Dziś lepiej skupić się na innych konsultacjach dzielnocowych lub na budżecie partycypacyjnym, żeby w kolejnych edycjach był lepszy a nie gorszy!

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 14:16
    Permalink

    @Wysoki Pan wiceburmistrz Gadecki powiedział Gazecie Wyborczej, że mediateka będzie. Wyłączenie mediateki z projektu nic nie zmiania jak nadal będzie w Parku Bródnowskim. Co to za dziwne metody zamydlania tematu

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 14:38
    Permalink

    Niestey po tych wszystkich aferach w naszym ratuszu straciłam zaufanie do naszego Urzędu Dzielnicy 🙁 A szkoda, bo miałam o nich całkiem dobre zdanie….

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 14:46
    Permalink

    Ale w takich momentach wzrasta zaufanie do polityków. Jak burmistrz powie że wyremontuje drogę to nikt mu nie wierzy. Jak powie, że zbuduje mediatekę to wszyscy uznają to za pewnik. Mediateka jeśli kiedyś nawet będzie to nie w parku a na jego obrzeżach, a dokładniej na parkingu. Jak komuś przeszkadza to niech zainteresuje się projektem a nie komentuje i oprotestowuje projekt w którym takowej mediateki nie ma 🙂

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 15:09
    Permalink

    @benet Tak czas zkończyć temat. Tylko niech urząd zaniecha niszczenia Parku Bródnowskiego. Mieszkńcy mają prawo zielonej oazy w dzielnicy. Wystarczy że w całej dzielnicy deweloperzy się wszędzie wciskają. To jeszcze nawet Park chcą zabudowywać. Koniec z tym na pewno przy najbliższych wyborach”podziękuje obecnej ekipie”. Trzeba wymienic to towarzystwo!!!

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 15:11
    Permalink

    Ratujmy Park Bródnowski przed Pawilonami i wycinką 😀

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 15:33
    Permalink

    Ja tak czasem sobie siedzę i myślę, że w parku można by zrobić takie małe zoo i umieścić tam tych którzy nie umieją czytać ze zrozumieniem, tylko jak barany powtarzają plotki i niepoparte dowowami hasła. To tak w imię ratowania ginących gatunków. Byliby wśród swoich, mieliby wielu słuchaczy i przyklaskiwaczy no i nie truli by du..y innym.

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 16:39
    Permalink

    Koniec tematu to będzie PODCZAS WYBORÓW – jak wyborcy wybiorą obecną ekipę – to niech tam i robią tor rolkowy, a na razie trwa dyskusja o wizję na park. Wyborcy wskażą w jesiennych wyborach kierunek. Wiec to nie koniec temat, a jego początek

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 20:06
    Permalink

    Dla Zwoększenia powierzchni biologicznie czynnej parku przydałoby się zlikwidować te koszmarne place parkingowe, wdzierające się w przestrzeń parku od strony blokowiska przy Kondratowicza. Wystarczy zerwać beton, posiać trawę i posadzić drzewa. Będzie więcej zieleni a i park zyska normalny kształt, bo dziś od tej strony wlewa się do niego beton. Wystarczą miejsca postojowe wzdłuż ulicy. Nadmiar samochodów spółdzielnia mogłaby upchnąć na jakimś parkingu piętrowym, np. bliżej kościoła.

    Reply
  • 21 czerwca 2018 at 20:09
    Permalink

    @Janusz Zamykanie w Zoo to taki eufemizm….. Chodzi o obozy reedukacyjne dla mieszkańców, którzy mają inne poglądy niż Janusz 🙂 ładne pomysły. Widać, że wszyscy muszą miec poglądy Janusza bo inaczje będą karani 🙁 Obyśmy nie doczekali takich czasów

    Reply
  • 22 czerwca 2018 at 00:41
    Permalink

    @lol. Szanowny Panie/Pani. Jak to. Mówią – głodnemu chlebna myśli. Takie podejście to mają chyba sąsiedzi protestanci, którzy uzurpują sobie prawo do bycia „całą dzielnicą”, „wszystkimi mieszkańcami” i „ jedynym głosem narodu”. Ich problemem jest to, że nie rozumieją prostych informacji pisemnych czy graficznych. Więc to zoo jest dla ich bezpieczeństwa. Żeby nie zgubili się stojąc w kolejce po bułki, czy przechodząc przez ulicę 🙂

    Reply
  • 22 czerwca 2018 at 00:42
    Permalink

    @lol. Szanowny Panie/Pani. Jak to. Mówią – głodnemu chlebna myśli. Takie podejście to mają chyba sąsiedzi protestanci, którzy uzurpują sobie prawo do bycia „całą dzielnicą”, „wszystkimi mieszkańcami” i „ jedynym głosem narodu”. Ich problemem jest to, że nie rozumieją prostych informacji pisemnych czy graficznych. Więc to zoo jest dla ich bezpieczeństwa. Żeby nie zgubili się stojąc w kolejce po bułki, czy przechodząc przez ulicę 🙂

    Reply
  • 22 czerwca 2018 at 01:25
    Permalink

    Kochani sąsiedzi! Ratujmy nasz PARK BRÓDNOWSKI przed tymi, którzy chcą utrzymania status quo z lat 70-tych, z asfaltem na alejkach, asfaltem na okalających go parkingach, glonami w stawach i pustym, niezadrzewionym zarożnikiem od strony skrzyżowania ul. Kondratowicza i Chodecką. Nie bójmy się zmian, które mają zwiększyć przyjazność parku dla osób starszych (podwyższone ławki z oparciami i poręczami w cieniu lub w miejscach słonecznych), matek karmiących (intymne ławki do karmienia piersią i przewijaki w nowych toaletach), sportowców (poidełka z darmową wodą pitną), dzieciaków (park sensoryczny w miejscu dawnych kortów i fontanna do pluskania). Nie poddajmy się kłamstwom i kłamstewko, serwowanym w artykułach i komentarzach.

    Reply
  • 22 czerwca 2018 at 15:22
    Permalink

    Na co ten tor dla rolkarzy jak obecnie cały park z alejakami jest takim torem. Bardzo bezpiecznym i wygodnym. Obecny wariant modernizacji spowoduje zmiane nawieszchni alejek na nienadającą się do jazdy. Tymsamym w parku zostanie zniszczona mozliwość przemieszczania się rolkarzy 🙁 Kto to wymyslił?

    Reply
  • 22 czerwca 2018 at 15:28
    Permalink

    Z tej dyskusji płynie taki morał, że urzędnicy są wszystkowiedzącymi panami, natomiast mieszkańcy powinni tylko słuchać bez względu na skale dwastacji jakiej chce dokonac urząd dzielnicy 🙁

    Reply
  • 22 czerwca 2018 at 21:50
    Permalink

    Czyli tracimy 5% Parku 🙁 Mamy coraz mniej Parku w Parku….. Jak tak dalej będzie to zostanie nam skwerek ;(

    Reply
  • 22 czerwca 2018 at 22:51
    Permalink

    No nie do końca tak z tym traceniem. Obszarowo park się nie zmienia (a mógłby się powiększyć na przykład kosztem parkingów pod blokami, z których trzy można by było spokojnie zastąpić jednym trzypoziomowym). Powierzchnia biologicznie czynna zmniejsza się natomiast bo poszerzona zostanie część ścieżek a korty tenisowe (których większość na oczy nie widziała bo stoją zamknięte), dziś wliczane do powierzchni biologicznie czynnej pokryte zostaną tartanem na którym będzie ten sensoryczny płac zabaw dla dzieci. Przestaną być w ten sposób powierzchnią biologicznie czynną. Prowadzone są też prace których celem jest uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego, który uchroni w przyszłości park przed jakąkolwiek zabudową.

    Reply
  • 23 czerwca 2018 at 01:53
    Permalink

    Z tejdyskusji płynie taki morał, że trójka mieszkańców legitymująca się pseudo poparciem 1000 zastraszonych przez nich innych mieszkańców, jest wszystkowiedzącymi panami, natomiast pozostałe kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców powinno tylko słuchać, bez względu na różnorodność ich wizji przestrzeni parkowej, wynikającej z różnorodności potrzeb. Nie dla wszystkich park, to miejsce całodziennego siedzenia na połamanej ławce. Są dzieci, są osoby uprawiające sport, jest młodzież urodzona i wychowana w innej estetyce przestrzeni wspólnej niż ta zaprojektowana w latach siedemdziesiątych.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.