Żelazna dama – Regina Głuchowska – pożegnanie

Poznaliśmy się z Panią Reginą Głuchowską w 2015 roku na jednym ze spotkań Towarzystwa Przyjaciół Warszawy – Oddziału Miłośników Bródna, na które zaprosił mnie mój serdeczny kolega Jarek Modzelewski.       – Chodź ze mną na spotkanie Miłośników Bródna, jest fajnie, pośpiewasz sobie, posłuchasz ciekawych historii, towarzystwo jest trochę starsze od nas ale to nic… dogadujemy się świetnie. No i ten niepowtarzalny klimat spotkań… – powiedział Jarek. Miał rację. Poszedłem na spotkanie Oddziału Miłośników Bródna i tak już zostało, chodzę tam do dziś. Jestem przecież z Bródna.

Pani Regina zawsze rozpoczynała spotkanie od odśpiewania hymnu naszego oddziału. Z racji, że miała artystyczną duszę potrafiła pięknie pisać, w dodatku to co napisała ubierała w melodie, które raz zasłyszane pozostawały w głowie na zawsze.

Była osobą bardzo zdyscyplinowaną. Na każde spotkanie Oddziału Miłośników Bródna przychodziła przygotowana i tego samego wymagała od swoich podopiecznych. Nie znała dróg na skróty, albo robimy coś dobrze albo wcale – mówiła.

Gdyby przyszło mi określić Panią Reginę jednym epitetem, to na myśl przychodzi mi jedno słowo – lider. Prowadziła nasz oddział twarda ręką, rzadko szła na ustępstwa, stawiając przed sobą oraz zespołem poprzeczkę coraz wyżej i wyżej. Nie istniało dla niej słowo „niemożliwe”. Kiedy mnie oraz osobom z Oddziału Miłośników Bródna jakieś zadanie wydawało się nierealne do zrealizowania, ona wynajdywała osobę, która o tym nie wiedziała i ta osoba wykonywała to zadanie. Nigdy nie odpuszczała. Zapewne dzięki takiej postawie Oddział Miłośników Bródna nosi miano jednego z najlepszych spośród wielu wchodzących w skład Towarzystwa Przyjaciół Warszawy.

Z jednej strony prezes, lider zespołu a z drugiej strony delikatna i wrażliwa kobieta – dama. Pani Regina zawsze była na czas, ważyła słowa tak aby nikogo nie urazić, zawsze dotrzymywała danej obietnicy. Była osobą głęboko wierzącą, swój los powierzała Matce Boskiej. Po wyjściu ze swojego mieszkania na czwartym piętrze zawsze odmawiała Litanie Loretańską do Matki Bożej. Droga od drzwi mieszkania do wyjścia z klatki akurat wystarczała na rozmowę z Matka Boską – wspominała na jednym ze spotkań .

Coś się zaczyna i coś się kończy… Dziś Pani Regina Głuchowska wraz z Panem Ryszardem Szołwińskim ( pierwszy prezes Oddziału Miłośników Bródna ) siedzą w towarzystwie świętego Piotra i patrzą na nas maluśkich z góry. Oni dali nam dobry przykład, teraz nasza kolej…

Hymn Bródna ( słowa oraz muzyka – Regina Głuchowska )

Tu jest moja ziemia, moja ojcowizna
Bródno i Targówek oraz Pelcowizna.
O każdy jej skrawek walczyli ojcowie
Mały ślad przeszłości, o tym wam opowie.
Nękały tę ziemię częste wojny krwawe
Gdy wróg w proch zamieniał kochaną Warszawę.
Naród dziesiątkował, miliony mordował
Polskę z mapy świata wykreślić próbował.
Lecz duch waleczności w Polakach nie zginął
żołnierz polski w bojach odwagą zasłynął
Kiedy bronił Bródna w tamtym strasznym roku
Dziś ślady przeszłości wydobywa z mroku.
Przyjacielem Bródna jest przecież każdy z nas
Zwłaszcza szkolna młodzież bo nadszedł już jej czas.
Tutaj każdy wraca gdzieś z dalekich stron
Bo kochane Bródno to nasz wspólny dom.
Kolejarze z Bródna na hołd zasłużyli
Z hitlerowskim wrogiem ofiarnie walczyli.
Dzięki kolejarzom Bródno rozkwitało
Wiekopomne dzieło okryte jest chwałą.

Pogrzeb Pani Reginy Głuchowskiej odbędzie się we wtorek 24 lipca 2018 roku o godz. 14.00 w drewnianym kościele pw. św. Wincentego à Paulo na Cmentarzu Bródnowskim.

( tekst: wspomnienie o Pani Reginie Głuchowskiej – Bernard Jankowskifotografia: obchody 35 lat Towarzystwa Przyjaciół Warszawy – Oddział Miłośników Bródna – z archiwum redakcji gazety Mieszkaniec Targówka )

Bernard Jankowski

Redaktor Naczelny Mieszkańca Targówka

2 komentarzy o “Żelazna dama – Regina Głuchowska – pożegnanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.