Lec: Straszny jest knebel posmarowany miodem

Podczas ostatniej Sesji Rady Dzielnicy Targówek, 11 lipca 2018 r., mieszkańcy nie mieli możliwości zająć stanowiska i wypowiedzieć się publicznie w danym temacie. Przewodniczący Rady Dzielnicy Zbigniew Poczesny zamknął obrady sesji bez uwzględnienia głosów mieszkańców. Mieszkańcy nie znają procedur, mogli zgłosić chęć wypowiedzi wcześniej, wtedy wyglądałoby to zupełnie inaczej  twierdzi Poczesny.

Na Targówku urzędnicy sprowadzili dialog społeczny do poziomu procedur – przykre.  Dialog społeczny to fundament społeczeństwa obywatelskiego – społeczeństwa świadomego i samodzielnie podejmującego decyzje. Nie ma najmniejszych szans na zbudowanie zdrowego społeczeństwa,  bazując na procedurach. Społeczeństwo obywatelskie rodzi się wtedy, gdy istnieje możliwość dyskusji, gdy dbamy o dobre zwyczaje i słuchamy siebie nawzajem. Nasi włodarze z Targówka żyją w przekonaniu i trwają w nim, że procedury załatwiają wszystko. Niestety nie załatwiają niczego, wręcz przeciwnie.  Pokazują to doskonale ostatnie wydarzenia z naszej dzielnicy: protest – Nie dla zabudowy Parku Bródnowskiego; protestujący mieszkańcy i przedsiębiorcy z Bródna, którzy nie godzą się na budowę sortowni drobiu czy też Walne Zgromadzenie Członków SM Bródno, które w tym roku przybrało charakter iście buntowniczy. Na Targówku nie rozmawia się z mieszkańcami, ale przeprowadza się z nimi konsultacje. Konsultuje się z mieszkańcami różne kwestie, ale wybiórczo traktuje się ich sugestie. Układ zamknięty. Zamknięty na mieszkańców.

Czy urzędnicy są w stanie zbudować społeczeństwo obywatelskie?

Tak, jeżeli urzędnicy nie będą przeszkadzać w tym procesie, tyle wystarczy (nasuwa się tutaj inne pytanie, czy w tym przypadku można im przypisać tę zasługę?). Tak, jeżeli mądrzy urzędnicy będą świadomie wspierać budowę społeczeństwa obywatelskiego. Podkreślam, wspierać, a nie ingerować w ten proces. Nie, jeżeli okaże się, że urzędnicy nie potrafią rozmawiać z mieszkańcami. A jeśli nie potrafisz, to nie pchaj się na afisz. Jeżeli jednak jesteśmy na bakier z mądrymi polskimi powiedzeniami, tak jak my na Targówku, to mamy to, co mamy, czyli np. najniższą liczbę głosujących w budżecie partycypacyjnym (na 1000 mieszkańców). Liczby nie kłamią.

O niekompetencjach naszych urzędników można pisać długo i namiętnie,  dlatego nie idźmy tą drogą i skupmy się na czymś pozytywnym. Pozytywna była ostatnia wystawa plakatów znanego artysty Pawła Sky’a zorganizowana na jednej z klatek schodowych w bloku na Bródnie. Wystawa nosiła nazwę „Blok moim domem a klatka przedpokojem”. Sky podczas prezentacji swoich dzieł podkreślił, że inspiracją do stworzenia tej wystawy byli jego sąsiedzi, natomiast przesłanie, jakie chciałby, aby ta wystawa niosła, określił:  […] jeżeli zaakceptujemy to gdzie mieszkamy i zaczniemy traktować sąsiadów (w pewnym sensie) jako rodzinę, a blok, w którym mieszkamy jako nasz dom, to będzie żyło nam się łatwiej i przyjemniej.

Takie inicjatywy i tacy ludzie jak Paweł Sky budują prawdziwe społeczeństwo obywatelskie. Robią to sami, robią to oddolnie, za swoje pieniądze, poświęcając swój prywatny czas. Paradoks polega na tym, że to artysta, który „nie cierpi polityki”, wyznacza kierunek i przeciera szklak na drodze do budowy społeczeństwa obywatelskiego a nie urzędnik – zawodowiec, wydający setki tysięcy złotych na realizacje różnych inicjatyw pro-obywatelskich.

Ucieczka przed dialogiem

Gdy Zbigniew Poczesny po raz kolejny został wybrany na funkcję Przewodniczącego Rady Dzielnicy Targówek w grudniu 2017 roku, wydał mi się odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu – siwy włos, wieloletnie doświadczenie w samorządzie, dystynkcja, wysoka kultura osobista. W wywiadzie, jaki udało mi się przeprowadzić z  Poczesnym,  usłyszeliśmy od nowo wybranego Przewodniczącego Rady Dzielnicy: Będę starał się zażegnać spory polityczne… Jaki to spór polityczny zażegnał Poczesny, nie dopuszczając mieszkańców do głosu podczas sesji Rady Dzielnicy? Żadnego. Mieszkańcy nie przyszli „walczyć o konstytucję”, nie przyszli, aby chwalić PO, PiS czy inne ugrupowanie. Mieszkańcy przyszli po to, aby upomnieć się o swoje – swoje rozkopane podwórko przy ul. Rembielińskiej, które od lat czeka na rewitalizację, na remont którego z kieszeni mieszkańców płyną strumieniami pieniądze odbierane im w postaci podatków.

Zbigniew Poczesny zażegnał spór, ale nie polityczny. Zażegnał spór zwyczajowy, spór, który w normalnym państwie, gdzie funkcjonuje zdrowa demokracja, jest wręcz niezbędny. Na bazie tarć władzy i społeczeństwa wytwarzają się nowe, często sprawniejsze mechanizmy funkcjonowania państwa, to dzięki sporom rodzą się nowi liderzy przyszłych ugrupowań. Spór władzy i społeczeństwa to zalążek dyskusji, która jest przecież jednym z filarów demokracji, tak cenionej i często przywoływanej przez naszych lokalnych polityków.

Nie mamy społeczeństwa obywatelskiego, bo jak niby miałoby powstać, skoro nie ma dialogu urzędnik – obywatel. Nie ma dialogu społecznego, nie dlatego, że my mieszkańcy nie mamy nic do powiedzenia. Nie ma dialogu, bo urzędująca na Targówku władza nie chce rozmawiać z mieszkańcami. Pokazał to w bardzo wyraźny sposób Pan Zbigniew Poczesny podczas ostatniej Sesji Rady Dzielnicy. Pokazują to także inni urzędnicy, mamiąc mieszkańców tzw. konsultacjami społecznymi np. Park Bródnowski czy zwężenie ulicy Górczewskiej.  Jest za to knebel włożony w usta mieszkańców Targówka i złudne zapewnienia władz naszej dzielnicy, że wszystko jest dobrze i ma być tak jak było. Skądś to znamy, prawda?

 

autor: Bernard Jankowski 

Bernard Jankowski

Redaktor Naczelny Mieszkańca Targówka

4 thoughts on “Lec: Straszny jest knebel posmarowany miodem

  • 30 lipca 2018 at 18:41
    Permalink

    Niestety na Trargówku nie rozmawia się z mieszkańcami. Tzw. konsultacje społeczne pozostawiają wiele do życzenia. Służą raczej jako podkładka dla urzędników, że coś niby zostało skonsultowane…

    Reply
  • 31 lipca 2018 at 18:52
    Permalink

    Niestety pan Zbigniew za dużo za uszami ma….

    Reply
  • 31 lipca 2018 at 23:24
    Permalink

    Standard u nas w dzielnicy

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *