Nie stój z włączonym silnikiem! Grozi ci mandat

Mróz, który daje się nam ostatnio we znaki, dokucza szczególnie rano, gdy musimy wyjść spod ciepłej kołdry i odśnieżyć samochód. Zamarznięte bryły śniegu na szybach i masce auta są utrapieniem dla wielu kierowców. Zazwyczaj w ruch idzie skrobaczka i odpalenie silnika. Niestety ta druga czynność grozi nam mandatem.

Kto z nas nie stał nigdy na postoju z włączonym silnikiem, by przyspieszyć odśnieżanie auta, niech pierwszy rzuci kamieniem. Tę sposobność mają zazwyczaj Ci, którzy parkują swoje samochody na krytych, zadaszonych stanowiskach lub parkingach podziemnych. Jednak lwia część mieszkańców Warszawy parkuje pod chmurką.

Zima to trudny okres dla kierowców, odśnieżanie aut jest jednak konieczne. I tak ratujemy się mocnym nawiewem na szybę i jednoczesnym zbieraniem śniegu z maski, a niestety zgodnie z kodeksem drogowym pozostawienie samochodu z włączoną jednostką napędową w obszarze zabudowanym grozi mandatem w wysokości 100 zł.

W artykule 60 Ustawy o Ruchu drogowym czytamy:

„[…] 2. Zabrania się kierującemu:

1) oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu;

2) używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem;

3) pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze […]”.

Jak podaje portal infor.pl, „W świetle definicji zawartej w art. 2 pkt 30 ustawy pod pojęciem postoju należy rozumieć „unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę”.

Kierowcy, co Wy na to? Jak radzicie sobie z szybkim odśnieżaniem? Zapraszamy do dyskusji.

 

JK

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

2 myśli na temat “Nie stój z włączonym silnikiem! Grozi ci mandat

  • 9 stycznia 2019 o 06:40
    Permalink

    Podobno dobrze jest wylać wrzątkiem na szybę samochodu 😉

    Odpowiedz
  • 25 kwietnia 2019 o 11:28
    Permalink

    Chyba nie słyszeli o tym kierowcy busów zaparkowanych obok DKS Targówek. Codziennie rano między 6 a 7 rano odpalają i rozgrzewają swoje syfiaste autobusy i stojąc obok popalają papierosy, a cały syf spalinowy idzie na przystanek przy ul. Lusińskiej i ludzi czekających na autobusy. Nie ma jak tego ominąć, bo na wysokości tych śmierdziuchów są akurat pasy prowadzące na przystanek i każdy musi się zaciągnąć przepaloną ropą.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.