„Przyjmę za darmo ubranka dla dziecka”. Dlaczego takie ogłoszenia nas oburzają?

Internetowe „słupy ogłoszeniowe” pękają w szwach. Sprzedajemy używane rowery, meble, samochody, sprzęty RTV i AGD, ubrania, zabawki, nietrafione prezenty, rzeczy zbędne, nieraz częściowo zużyte, jak np. kosmetyki. Tak samo często chcemy kupić białe kruki, rzeczy nietuzinkowe, niebanalne, niedostępne w sieciówkach czy regularnej sprzedaży. Te ogłoszenia przyjmujemy całkiem zwyczajnie. Problem, jak się okazuje, mamy gdy w sieci znajdziemy ogłoszenie dotyczące przyjęcia czegoś za darmo. Przyjrzyjmy się temu zjawisku.

W sieci kupimy wszystko. Kupimy i sprzedamy. Nieraz trafiają się prawdziwe okazje i za bardzo małe pieniądze możemy nabyć to, co w sklepie kosztuje bardzo dużo. Sprzedaż rzeczy używanych kwitnie i wcale nas to nie dziwi.

Obserwujemy jednocześnie zjawiska: oddawania i przyjmowania rzeczy.

51026281 286299618726490 7417359063643586560 n 1024x768 - „Przyjmę za darmo ubranka dla dziecka”. Dlaczego takie ogłoszenia nas oburzają? - słupy ogłoszeniowe, przyjmę za darmo, proszenie, ogłoszenia, oddam za darmo

I o ile ogłoszenie dotyczące chęci oddania bez pieniędzy czy jakiejkolwiek innej formy rekompensaty uznajemy za gest pełen altruizmu, niemalże bohaterstwa narodowego, o tyle już ogłoszenie typu: „Przyjmę wózek dziecięcy lub lodówkę” napawa część społeczeństwa złością. Dlaczego tak się dzieje? 

Odpowiadając na to pytanie, przyjrzyjmy się subiektywnej definicji sprawiedliwości. Po pierwsze zaryzykowałabym stwierdzenie, że za sprawiedliwe uznajemy to, dzięki czemu nie jesteśmy stratni. Jeśli zatem ktoś chce od nas coś, dążymy do zrównoważenia pewnego braku, który nastąpi, gdy czegoś się pozbędziemy. Niestety sama satysfakcja z pomocy w wielu przypadkach nie wystarczy. Po drugie za sprawiedliwe uznajemy to, że w proces dawania wkładamy taki sam wysiłek, jak osoba, która przyjmuje coś. Chcemy oddać komuś kanapę, ale liczymy na to, że ktoś załatwi we własnym zakresie jej transport. Po trzecie: nie dopuszczamy do siebie myśli, że osoba, która ogłasza, iż przyjmie za darmo rower dla dziecka, nie chce roweru w określonym kolorze, bo w naszym przekonaniu wybrzydza. Co więcej, jeśli w ogłoszeniu pojawia się przedmiot, który według nas nie jest przedmiotem pierwszej potrzeby, np. sokowirówka, uznajemy to za cwaniactwo. Bez świeżo wyciskanych soków można żyć, czyż nie?

Problem brania i dawania jest złożony i wzbudza emocje. Części z nas nie podoba się roszczeniowość i bierność, o którą podejrzewamy proszących. – Dlaczego ja muszę chodzić do pracy, a ktoś chce coś dostać bez tego wysiłku – pyta jedna z internautek. Równie negatywnie oceniamy odwagę w proszeniu, którą traktujemy jako brak wstydu. Ale dlaczego mamy się wstydzić prosić? Co złego jest w tym, że pytamy, czy ktoś nie ma czegoś niepotrzebnego? 

Temat jest na tyle skomplikowany, że nie jesteśmy w stanie omówić wszystkich jego aspektów, ale chętnie poznamy Waszą opinię. Czy chętnie oddajecie niepotrzebne przedmioty? Dlaczego wybieracie oddanie, a nie sprzedaż? Co myślicie o ogłoszeniach dotyczących przyjęcia czegoś za darmo? Zapraszamy do dyskusji.

A osobom, które poszukują rzeczy za darmo lub pragną oddać coś, polecamy poniższe „słupy ogłoszeniowe”:

https://www.facebook.com/groups/oddam.w.dobre.rece.poszukuje.zamienie/

https://www.olx.pl/oddam-za-darmo/

https://www.facebook.com/groups/oddamprzyjmezadarmowarszawa/

https://www.oddam-za-darmo.pl/4-dla-dzieci?fbclid=IwAR3dT8RFy4OZzoH_BT4jWiKbi6qgXAZVrzKxStcJG9w0aknHwvXisytfl0E

JK

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

3 myśli na temat “„Przyjmę za darmo ubranka dla dziecka”. Dlaczego takie ogłoszenia nas oburzają?

  • 11 lutego 2019 o 07:13
    Permalink

    Oddam męża za darmo! To nicpoń. Może ktoś akurat potrzebuje.

    Odpowiedz
  • 11 lutego 2019 o 15:12
    Permalink

    Najbardziej to chyba oburza „osoby postronne” czyli takie, które niczego nie oddają i nie biorą. Nikt nikogo nie zmusza do oddawania mu rzeczy.

    Odpowiedz
  • 27 lutego 2019 o 03:27
    Permalink

    Myślę że nie ma niczego złego w proszeniu o pomoc. W życiu jest tak, że nikt nie domyśli się czego potrzebujesz. Trzeba samemu zadbać o swoje szczęście. Tego typu ogłoszenia są wyrazem tego, że ktoś czegoś potrzebuje, a najwyraźniej nie ma pieniędzy na tego zakup i nie wstydzi się o to poprosić.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.