Dzikie ognisko w Lesie Bródnowskim. Kto powinien interweniować?

W niedzielny poranek podczas spaceru z psem mieszkanka dzielnicy napotkała w Lesie Bródnowskim nielegalne ognisko. Sprawę zgłosiła Straży Miejskiej oraz Straży Pożarnej. Żadna ze służb nie interweniowała. Mieszkanka z mężem samodzielnie ugasiła ognisko. O to, jakie procedury obowiązują na wypadek takich sytuacji, co powinniśmy zrobić, gdy widzimy nielegalne ognisko, zapytaliśmy oficera prasowego Państwowej Straży Pożarnej, mł. bryg. Karola Kierzkowskiego.

Na jednej z targóweckich grup społecznościowych mieszkanka Targówka opublikowała post dotyczący dzikiego ogniska, jakie napotkała w Lesie Bródnowskim podczas niedzielnego spaceru z psem [pisownia oryginalna]:

„Dzień dobry, w lesie w niedzielę na porannym spacerze z psem ok 8 napotkałam palące się ognisko ok 2m2. Będąc w gumowych butach nie mogłam poradzić sobie z jego ugaszeniem, więc skontaktowałam się ze służbami porządkowymi, tj SM. Pani oczywiście kazała mi je zadeptać bo jak wspomniała „przecież SM nie ma wiader z wodą?! ..lub zadzwonić na Straż Pożarną, bo od tego są!” Pomyślałam, że to lekka przesada nękać Straż Pożarną z tak wielkim autem ale mimo to zadzwoniłam. Straż powiedziała co wiedziałam….duże auto, za małe ognisko 🙁 . Poprosili mnie abym o nie zadbała…Zrobiłam to – mąż przyniósł wiadro i łopatę. Nasypaliśmy piachu a ja wyzbierałam wszechobecnie fruwającą gazetę….na to najechała SM i ku mojemu zdziwieniu prawie zostaliśmy oskarżeni o rozpalenie ognia! Dziś o 5 rano sytuacja ta sama – ale o tej godzinie w lesie jest bardzo ciemno. Do tego dziś bardzo wilgotno więc zostawiłam sprawę. Proszę o informację do kogo należy reagowanie w takiej sytuacji i jeżeli jest to SM to czy wydzwaniać do nich o 5?? A może to nasz obowiązek chodzić z gaśnicą po lesie?”.

Zaniepokojeni sprawą postanowiliśmy dowiedzieć się, jakie są zasady postępowania w przypadku zaistnienia powyższej sytuacji. Oto, jaką odpowiedź uzyskaliśmy od mł. bryg. Karola Kierzkowskiego, oficera prasowego Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej [pisownia oryginalna]:

„ […] w sytuacji napotkania w lesie na „dzikie” ognisko proszę powiadomić straż pożarną na numer alarmowy 998 lub europejski numer alarmowy 112. Dyżurny straży pożarnej powinien przyjąć zgłoszenie i zadysponować samochód gaśniczy z najbliższej jednostki Państwowej Straży Pożarnej. Ponadto Straż Miejska lub Policja mogą prowadzić postepowanie w celu ujęcia podpalacza.

Jednocześnie przypominam, że za rozpalanie ognia w lesie oraz 100 metrów od granicy lasu jest surowo zabronione.

Poniżej wykładnia prawna

Określa to m.in. ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. nr 92, poz. 880 z późn. zm.),

Art. 124. „Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów”.

Art. 131: „Kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary – podlega karze aresztu albo grzywny”.

Ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach (t. j. Dz. U. z 2005 r. nr 45, poz. 435 ze zmianami);

Art. 30 ust. 3 pkt 3 „w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności:

rozniecenia ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego,

korzystania z otwartego płomienia,

wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych”.

Za wykroczenia tego typu grożą surowe sankcje:

Art. 82, § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeksu wykroczeń (Dz. U. z 1971 Nr 12, poz.114 ze zmianami) – kara aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość w myśl art. 24, § 1 może wynosić od 20 do 5000 zł.

Art. 163. § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 1997r. Nr 88 poz. 553 ze zmianami) stanowi: „Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.

JK

Joanka Karczmarczyk

Tekściara, mama, mieszkanka Targówka

Jedna myśl na temat “Dzikie ognisko w Lesie Bródnowskim. Kto powinien interweniować?

  • 1 października 2019 o 20:41
    Permalink

    Bezwzględnie trzeba zgłaszać straży pożarnej nie czekając aż ktoś inny to zrobi. Dobrze by było jak by pani podała dokładna lokalizacje tych ognisk. Następnym razem obilibyśmy mordy takim bezmozgom. Bardzo dziwie jednak że straż pożarna i miejska nie zareagowały. W tym roku przyjeżdżali już wielkim wozem gaśniczym do grilli i ognisk palonych w lesie. Mam nadzieje ze przy okazji wlepiali te 1000 złotowe mandaty.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.