Ręka rękę myje, czyli problemy PO na Targówku

Platforma Obywatelska, za wszelką cenę chce utrzymać władzę na Targówku. Mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce i próbują odkleić od stołków, zarówno spółdzielczą jak i „platformerską” skamielinę, zakorzenioną w strukturach samorządowych Targówka.    

O tym jak działają mechanizmy polityczne pisaliśmy m.in. w artykule pt. Jak się robi parówki? Polityka, zarówno samorządowa, jak i ogólnopolska, praktycznie nie różnią się od siebie niczym. I tu i tu, ręka rękę myje, ilość szabel musi się zgadzać, a podstawowy polityczny element dress code, to białe rękawiczki.

W odgrywaniu roli społeczników, którym teoretycznie zależy na dobru mieszkańców, wyspecjalizowali się radni Platformy Obywatelskiej. Dotyczy to nie tylko radnych z Targówka, ale praktycznie radnych z całej Warszawy. Fotografowanie się z mieszkańcami, pokazywanie się na różnego rodzaju wydarzeniach dzielnicowych, udział w projektach  do budżetu obywatelskiego – tak przejawiają swoją aktywność radni Platformy Obywatelskiej.

Po dłuższej obserwacji ich działalności, gdy już jesteśmy w stanie dojrzeć to, co tak naprawdę kryje się pod płaszczykiem pracy społecznej, widać, że w tych działaniach podstawową rolę odgrywa marketing polityczny. Marketing, który gwarantuje radnym PO poparcie społeczne, za którym z kolei kroczy sukces polityczny, za którym następnie podąża władza, czyli wpływy i pieniądze.

Wbrew temu co by się wydawało, u nas na Targówku, politykierstwo zagląda już od dawna do praktycznie każdej ”społecznej szczeliny”, nawet tak wąskiej i mało znaczącej jak Dzielnicowa Komisja Dialogu Społecznego (DKDS).

Przykładem na upolitycznianie samorządu i walka o wpływy na tej płaszczyźnie, są ostatnie wybory do Dzielnicowej Komisji Dialogu Społecznego, które teoretycznie wygrała przedstawicielka popierana przez PO… ale w praktyce może być różnie.

Po tym jak 16 stycznia 2020 r. zakończyły się wybory do władz Dzielnicowej Komisji Dialogu Społecznego, na grupie Facebook: Targówek, Bródno, Zacisze – Hyde Park, pojawiła się informacja od jednej z mieszkanek dzielnicy, że radna PO, Katarzyna Górska-Manczenko, która brała czynny udział w tych wyborach reprezentując swoja organizację – stowarzyszenie ”Targówek w Spódnicy”, nie miała do tego uprawnień. Wyżej wymienione stowarzyszenie radna Górska – Manczenko, prowadzi wraz ze swoimi koleżankami radnymi z partii Platforma Obywatelska: Joanna Mroczek – radna Targówka oraz Iwona Wujastyk – radna Warszawy.

Dlaczego radna Katarzyna Górska – Manczenko nie miała prawa głosu i nie powinna w ogóle pojawiać się na tego typu spotkaniu?

Jak się okazało panie radne ze stowarzyszenia ”Targówek w Spódnicy” nie dopełniły formalności związanych z nowelizacją Prawa o stowarzyszeniach.  Stowarzyszenia zwykłe, zakładane przed 20 maja 2016 r. miały obowiązek dostosowania się do zmienionych przepisów. Radne nie uczyniły tego, przez co ich stowarzyszenie (zwykłe), nad którym nadzór sprawuje prezydent miasta Warszawy, zostało  rozwiązanie z mocy prawa, z dniem 21 maja 2018 roku.

W oświadczeniu, które po wybuchu afery wokół wyborów do DKDS wystosowały radne PO z Targówka, czytamy:

„Szanowni Państwo,

w związku z przekazaną informacją dot. listy stowarzyszeń wykreślonych z rejestru informujemy, że jesteśmy w trakcie wyjaśniania zaistniałej sytuacji. Dlatego po powzięciu informacji zwróciliśmy się do DKDS o uznanie za niebyłe udziału naszej przedstawicielki w głosowaniu. Chciałybyśmy podkreślić, że nie jesteśmy w posiadaniu żadnej korespondencji, w której informowano by nas o zamiarze wykreślenia stowarzyszenia Targówek w Spódnicy z rejestru. Niezależnie od uzyskanych w najbliższych dniach informacji, wspólnie z Wami realizujemy nasz projekt i chcemy zachować formułę stowarzyszenia.

Najważniejsze dla nas w obecnej sytuacji jest to, że wybór władz Dzielnicowej Komisji Dialogu Społecznego był na tyle jednoznaczny, że głos naszej przedstawicielki nie decydował o tym, kto został wybrany.”

Jak bardzo brakuje kompetencji radnym PO świadczy fakt, że po wybuchu afery, panie nie zadały sobie nawet najmniejszego trudu, aby sprawdzić dlaczego ich stowarzyszenie trafiło do koszyka stowarzyszeń wykreślonych z mocy prawa. Jeden z mieszkańców naszej dzielnicy na grupie dyskusyjnej Hyde-Park napisał:

–  Po tym oświadczeniu, to sytuacja jest gorsza niż przed !

Słowik 300x119 - Ręka rękę myje, czyli problemy PO na Targówku - zacisze, Warszawa, targówek, dkds, bródno

Mieszkańcom dzielnicy Targówek, w oświadczeniu radnych PO zabrakło przede wszystkim zwykłego ”przepraszam”. Na portalu Twitter, nasz sąsiad a jednocześnie redaktor gazety Dziennika Gazeta Prawna napisał: (…) ależ to jest żenujące. Gdy sprawa wyszła na jaw, słowo „przepraszam” przez usta nie przechodzi.

Postawa radnych pokazuje jednoznacznie, że panie już dawno zapomniały, do czego faktycznie zostały powołane przez mieszkańców. Brylowanie przed okiem obiektywu wzięło górę nad realną pracą na rzecz swojej małej ojczyzny.

DKDS 4444 300x225 - Ręka rękę myje, czyli problemy PO na Targówku - zacisze, Warszawa, targówek, dkds, bródno

Jak zatem potoczą się losy wyborów do DKDS? Nowa przewodnicząca DKDS oraz zarząd tej organizacji zostali wybrani. Jednak mieszkańcy zwracają uwagę, że wybory przeprowadzono przy udziale podmiotu, który nie miał prawa głosu, więc należy je powtórzyć.

Przewodniczącą DKDS – Lilianna Lach przychyla się do ich stanowiska radnych z niebyłego już stowarzyszenia, uznając, że: „(…) Najważniejsze dla nas w obecnej sytuacji jest to, że wybór władz Dzielnicowej Komisji Dialogu Społecznego był na tyle jednoznaczny, że głos przedstawicielki stowarzyszenia ”Targówek w Spódnicy” nie decydował o tym, kto został wybrany.”

Mieszkańcy w dyskusji na forum dzielnicy Targówek zwracają uwagę, że przewodnicząca DKDS nie ma racji. W głosowaniu nad wyborem zarządu DKDS, różnica głosów między kandydatami do zarządu DKDS – Michałem Krakowskim a Adamem Jaworowskim, wynosiła jeden głos różnicy. Zważywszy na to, że głosowanie było tajne, nie wiemy, czy głos pani radnej Górskiej – Manczenko, nie był tym decydującym głosem.

Świadomi mieszkańcy naszej dzielnicy, wiedzą już „jak się robi parówki” i zwracają publicznie uwagę na to, że panie Katarzyna Górska – Manczenko i Lilianna Lach, to tak naprawdę partyjne lub pseudo partyjne koleżanki, które nie raz gościły na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej.

Sprawa wyborów do DKDS wydaje się mocno rozwojowa. Czekamy z zaciekawieniem, jak do sprawy odniesie się wiceburmistrz Bartłomiej Szajkowski, sprawujący urzędową opiekę nad DKDS.  Warto także poznać stanowisko całego zarządu DKDS w tej sprawie. O dalszych losach tej sprawy będziemy informowali na łamach naszego portalu.

autor: Bernard Jankowski 

Bernard Jankowski

Redaktor Naczelny Mieszkańca Targówka

2 myśli na temat “Ręka rękę myje, czyli problemy PO na Targówku

  • 20 stycznia 2020 o 17:13
    Permalink

    Szamowny panie Bernardzie, rozumiem oburzenie, mnie tez sie to nie podoba. Sama komentowalam na stronie tws swoje niezadowolenje z tego faktu, ale uzycie slow „platformerskie” itp zacnemu dziennikarzowi nie przystoi. Nie jest pan bezstronny. Fakty tak, ale emocje na bokm. Idac pana tropem pisania: pislamistom mowimy NIE

    Odpowiedz
  • 22 stycznia 2020 o 21:44
    Permalink

    Ann, nie zgadzam się z przykładem. Odpowiednikiem po drugiej stronie dla „platformerskie” jest „pisowskie”, a nie pislamistowskie, jak również nie platfusowskie, albo koderastowskie itd.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.